Wielorazówki na spacerze

with 10 Comments

boy-1006408_960_720

     Wśród argumentów, które padają jako obiekcje co do wielorazówek jest ich praktyczność, a właściwie jej rzekomy brak :). W jednorazówkach wiadomo – wszędzie można z dzieckiem wyjść, dzięki koszom na śmieci czy reklamówkom ( na zużyte pampki oczywiście). A w wielorazówkach? Przecież nie będziemy ze sobą taszczyć wielkiego wiadra z pokrywką! Więc co zrobić?

     Można użyć woreczków z PULu (tego samego materiału z którego szyje się pieluszki). Brudne pieluchy wkładamy do takiego woreczka (świetny na mokry strój kąpielowy), nie powinien przemakać, chociaż to zależy od szycia i można to sprawdzić – wlać wodę i popaczeć :). Ewentualnie można pakować do siateczki ;).

     GroVia wkład jednorazowyMój woreczek (Pupus za 20zł) niestety po pewnym czasie, szczególnie, kiedy np. muszę włożyć pieluchę z kupką (raz się zdarzyło) zaczął trochę cuchnąć tą kupką :/ w końcu oddychający materiał.. Dlatego polecam wlać kilka kropli olejku zapachowego do woreczka (Naturalnego!). To akurat minus. Można też zakładać biodegradowalne, jednorazowe wkłady  do pieluch np. TE. Tę opcję na pewno jeszcze wypróbuję, brzmi fajnie!! Dam Wam oczywiście znać co i jak  w recenzji ;)! Ewentualnie zostają jeszcze Eko-jednorazówki :) – bez tej całej chemii. Owszem, mają w środu tę samą substancję zmieniającą wodę w żel, ale jest jej mniej, nie są bielone chlorem, perfumowane itd.  Eko-jednorazówek akurat jest sporo na rynku :) poszukajcie!

DSCF6870milovia

 

     Moje dziecko nie lubi spacerów.. nigdy nie lubiło.. nie wiem dlaczego.. wózek, chusta, na rączkach.. no nie.. po prostu nie.. co bym nie robiła – po 15-20 minutach na dworze, w sklepie zaczyna się płacz i w 90 procentach z płaczem wracamy do domu (nawet myślałam, że mu zimno, albo gorąco, ale nie.. :/).. Dlatego niestety nasze spacerki nie będą chyba dobrym przykładem, ale napiszę co wiem ;)!

Na czym nam – rodzicom zależy, kiedy idziemy z dzieciaczkiem w pieluszkach ogólnie mówiąc „poza dom”?

 

LATO – a konkretnie ciepło, gorąco na dworze/polu. Dobrze by było, żeby dziecku troszkę ulżyć – nie zakłada się już skarpetek i nie wiem czego jeszcze… pajacyka, koca na dwór przy 30stC. Z pupcią niemowlaka niestety będzie tutaj mały problem.

  • Wybierając pieluchę jednorazową nie unikniemy przegrzania. Nie mówię tutaj o chorobach, i jakichś sporych problemach pojawiających się przy każdej zmianie pieluchy, ale o tym, że w jednorazówce dziecku zawsze będzie gorąco ponieważ: ZMOCZONE PAMPERSY NIE  ODDYCHAJĄ!! NIE PRZEPUSZCZAJĄ  POWIETRZA, nie są przewiewne, a więc nasza pupcia gotuje się i poci w takiej pieluszce. wakacje2
  • Dodatkowo, kiedy pociecha zrobi siusiu i siedzi w tym kompresie kilka godzin, bo niestety wbrew zaleceniom rodzice nie zmieniają pieluszek po każdym użyciu (tak, jest takie zalecenie, mimo iż reklamy mówią, że 12 godzin to nic takiego… tia… terefere… niech Ci reklamo twórcy sami się kiedyś na noc w tym położą :p). A więc w pampku jest podwyższona temperatura czyli – bakterie się namnażają (zapewne chemia w jednorazówce chroni przed skutkiem wielogodzinnego kontaktu z tymi bakteriami), chłopięce jąderka mogą się łatwo przegrzać. Ogólnie nawet ja – trochę zrażona do wielo nocą, gdyby to było lato, to wolałabym już nie spać 24h/7 niż gotować dziecko po raz drugi (jedno lato już tak zaliczyliśmy niestety :/ ).
  • Dziecko czuje sucho, no fajnie, to komforowe, ale hm… drobinki moczu nie znikają w magiczny sposób ze skóry dziecka i wierzchniej warstwy pieluszki.. ciągle tam są, te 4 czy 5 godzin (pytałam znajomych co ile zmieniają jednorazówki).
  • Wielorazówki zmieniamy po użyciu ich przez dziecko – to higieniczne.
  • Wielorazówki z PULu przepuszczają parę wodną – skóra oddycha, dziecko nie „gotuje się”.
  • Otulacze wełniane to już ogólnie bajka, bo są przewiewne :) to jest NAJLEPSZA I  NAJZDROWSZA  OPCJA NA LATO DLA DZIECKA. Ktoś uważa inaczej?
  • Latem raczej nie zakłada się dziecku pieluszek z polarkiem. No dobrze, polarek oddycha, ale troszkę grzeje :D. Wygodniej będzie w pieluszce z coolmaxem
    Coolmax - opracowane przez koncern DuPont nowoczesne włókno poliestrowe przeznaczone do produkcji bielizny termoaktywnej. Jest to również zarejestrowany znak towarowy tego koncernu. Jego głównym zadaniem jest zapewnianie dobrej wentylacji ciała i utrzymywanie suchej powierzchni skóry. Włókno Coolmax posiada przekrój złożony z czterech lub sześciu okręgów, pomiędzy którymi znajdują się przewężenia. Taka budowa włókna zapewnia znacznie lepszą, w porównaniu do włókien naturalnych (np. bawełny), oddychalność oraz odprowadzanie wilgoci z powierzchni ciała. Bielizna wykonana z Coolmaxu zapewnia uczucie suchości i chłodzenia ciała. Źródło - Wikipedia

    czy to kieszonka, czy wkład z coolmaxem. Ewentualnie naturalne tkaniny, bawełna, bambus, konopie itd. Owszem dziecko czuje w nich mokro, ale nie leży godzinami w moczu o podwyższonej temperaturze, pieluszka i wkład przpuszczają powietrze, pieluszka powinna zostać zmieniona jak najszybciej.  

  • Latem pieluszkę można nosić jako garderobę – zamiast krótkich spodenek, majteczek. Nie oszukujmy się – dziecko w pampersi nie wygląda ładnie, estetycznie :/. A w wielo??

Kamila Bikowska 8

  • Owszem, można założyć też pieluszkę/wkład z mikropolarem, raczej nie przegrzejemy maluszka. Sprawdzę to latem i Wam opiszę.

dscf1614

ZIMA – a konkretniej te chłodne i mroźne miesiące w roku. Ubieramy nasze dziecko, tak, aby nie zmarzło (i nie przegrzało się!). Każdy kontakt z wodą, tzn. mokre ubranka jest oznaką końca, przerwy w wyprawie – trzeba maluszka przebrać.

  • Jednorazówki jak wyżej.. nic dodać nic ująć. Mimo, iż nie ma upału, i tak się nagrzewają od ciała dziecka, temperatura wewnątrz jest wyższa. Ciągle skóra w nich nie oddycha.
  • Wielorazówki jak wyżej 😀 skóra oddycha. Zimą wg mnie świetnie sprawdza się mikroploar w pieluszkach!! J Dziecko czuje sucho, i jest dobrze ;). Opcji bez mikropolaru/coolmaxu ja bałabym się wypróbować, a konkretnie bałabym się, że moje dziecko na zimnie ma kontakt z wilgocią :/. Dlatego zawsze na spacery zakładamy dodatkowy wkład „sucha pupa” – kawałek mikropolarku :). Na zdjęciu obok mam otulacz wełniany w formie spodenek – tzw longi :) – dwa w jednym :).

 

No dobrze. Tak to mniej więcej wygląda ogólnie w teorii. A w praktyce?

Ile dzieci – tyle przypadków.

    Lato przeżyliśmy na jednorazówkach, albo leżeniu z gołą pupą (ale to tylko w domciu, i przyznam, że rzadko to praktykowaliśmy – teraz żałuję) (noworodek i 30stC w domu :/). Przeżyliśmy odpażenia, uczulenia i silną infekcję bakteryjną.. Po 6 tygodniach od porodu powiedziałam położnej, że przerzucimy się chyba na wielorazówki. I wtedy!!! Dopiero wtedy!!!! Nasza położna przyznała, że wie o ich istnieniu (i w sumie tyle z jej wiedzy i porad…). Przyznała, że to jest najlepsze, przewiewne, najzdrowsze dla skóry. Ciekawe dlaczego nie powiedziała nam o tym wcześniej? Może uniknęlibyśmy infekcji :(?… Dlatego teraz na pewno wełniaczki (otulacze wełniane, zapinane na napki lub rzepy) lub wełniane gatki (takie majteczki ze sfilcowanej wełny). I powinniśmy przeżyć lato zdrowo – kolorowo :D.

autumn-22012_960_720

     Jesienią zdarzył mi się przeciek..zamoczyły się ubranka źle dopasowana przy nóżkach pieluszka (pieluszkę od Smartlove ciężko mi dopasować :/). Tak zapewne się zdarza, ale i w jednorazówkach miałam przeciek :/ więc..

     Lubię chłonne wkłady – cienkie i chłonne. Takie kupuję, inne sprzedaję. Na spacer wolę założyć coś extra, np. dodatkowy wkład (booster), bo maluszek może usnąć i spacer się wydłuży, albo musimy poobcować ze sklepem trochę dłużej. Na szczęście mamy mikropolarek i dziecku jest sucho, nie marudzi (mój synek marudzi kiedy chce i zrobi siusiu – dzięki temu pomaga mi wyłapać niektóre siuśki, kupki w 90% 😉 do nocniczka).  Moje pieluchy na spacery, zakupy, podróże: SIO Mommy Mouse – niezawodne 😀 sucho, komfortowo i nic się nigdy nie przesunie, ponieważ SIO o system gdzie wkład przyczepia się napkami do otulacza! Jak ich zabraknie – tych pieluch to zakładam inny PULowy otulacz.

Plany na nadchodzące lato:

zamiast spodenek – jeśli będzie na tyle ciepło – będziemy ubierać Kluska w otulacz wełniany od Wełniaste i pewnie nasz oS+ od Puppi będzie już dobre (chociaż kupione jedynie na nocki) więc czasem w nim wyjdziemy lub SIO Mommy Mouse.

OBIEKCJE

Czy moje  dziecko czuje mokro w wielo na spacerze?

– Nie!

Gdzie je przebieram? Jeśli się zsiusia, zrobi kupkę

– Wracamy do domu, jeśli jest w markecie, u znajomych – to wiadomo, w markecie, u znajomych. Jeśli trafi się łazienka to dobrze, można od razu np. spłukać, przepłukać pieluszkę :).

Co robię z brudną pieluchą?

– Chowam do woreczka. W domu wkładam do wiadra z brudnymi pieluchami.

Ile maksymalnie jesteśmy poza domem?

– 6-8h.

Czy zdarzały się wpadki?

– Jedna – przeciek z mojej winy (źle założyłam, dopasowałam pieluchę).

Co z chusteczkami do pupy?

-Proponuję chusteczki wielorazowe (takie myjki), ale my nasze chusteczki pierzemy po powrocie (wrzucam je razem z brudną pieluchą do woreczka).

Czy jestem zadowolona?

-Tak.

Czy nie boję się, stresuję wyjściem z wielorazówkami?

-Na początku tak, teraz już nie, nie mam czym.

 

Jeszcze jakieś pytania :) ?

Ja mam jedno: Jak wyglądają wasze wyjścia z domu w wielo?

 

Atsumi

  • EE

    Też mam problem z produktami firmy Smartlove ;).
    My akurat spacery i wyjścia dobrze tolerujemy i to w słabszych wkładach – do tej porty jedynie mikrofibra i bambus. Na krótszy wypad zdarzyło się i w grubej tetrze wyjść.

    • Ja na razie wolę się ubezpieczyć czymś solidniejszym :). Chociaż, jak tak teraz myślę… w domu nie ma wpadek (chyba, że mama gapa – nie zmieni w porę tetry…) więc nie mam się czego obawiać. A o Smartlove przygotowuję recenzję :/ mam tak mieszane uczucia co do tej marki :/.

  • Gosia

    My nie używaliśmy wielorazówek, boskie pierwsze zdjecie i te oczy.

  • My używamy tych wkładów jednorazowych na pieluszkę i są super. Na spacerze w wielorazówkach nigdy nie mieliśmy problemu.

    • No proszę :) a myślałam, że te wkłady to taka niepopularna sprawa. Chyba nie mamy ich za dużo na rynku, a szkoda.

  • Marysia Fritzsche

    na poczatku tez sie balam… teraz zmienianie wielo na spacerze to dla mnie jak zmiana pampka. mielismy rozne worki (wielomatka zfiksowana na wzorki…) i zaden nie smierdzial…nawet jak mi sie zdazalo zapomniec w nim pieluchy na kilka dni 😛 a jak czesto je pierzesz?

  • Moje dziecko mogło do domu nie wracać, tylko spacery :)

  • Ja dzieci jeszcze nie mam, ale ta wiedza na pewno mi sie przyda :)

  • La Blonde Vita

    Bardzo estetyczne są te pieluszki, więcej nie napiszę, bo się na tym nie znam 😉