Wełna – magiczna tkanina? (O otulaczach wełnianych)

with 4 Comments

wool-143923_960_720

Czy otulacze wełniane „gryzą”? Czy są zdrowe? Dlaczego są szczelne? Dlaczego są tak popularne w wielo-świecie? 

 

     Wspominałam, że w moim systemie pieluchowania bardzo ważne są otulacze wełniane. Niezwykle ostrożnie podchodziłam do ich kupna. Na początku sporo czytałam: opinii, recenzji itp. Zadawałam pytania mamom mającym wełniaczki ponieważ niedowierzałam temu co wyczytałam na temat otulaczy z wełny: cienkie, miłe w dotyku, nie wsiąkają cieczy, same się oczyszczają, nie śmierdzą, nie trzeba często prać, bakteriobójcze właściwści lanoliny, którą zawiera wełna itd. Brzmi hm.. za idealnie, sami przyznajcie ;). Ok. Raz kozie śmierć. Kupiłam i zakochałam się! Przyznam, że rozwalił i zaintrygował mnie wpis jednej z dziewczyn na grupie pieluszkowej  (fb), która porównala wełniaczki do… kaczuszki :). Po kaczce woda spływa, nie wsiąka, po wełniaczkach tak samo, spływa, nie wsiąka. Ja miałam tego nie zobaczyć na własne oczy????!!!  MUST  HAVE!!! O tym jak nam się żyje z wełniaczkami jeszcze napiszę, a na razie polecam kilka profesjonalnych, bardzo dobrych wpisów nt właściwościach wełny i otulaczy wełnianych. Polecam!

 

LINKI:

DSCF6297Pielęgnacja otulaczy: jak używać, prać, lanolinować (impregnować) aby długo nam służyły :).

(Mam nadzieję, że każdy wie, że wełny nie należy prać w wysokiej temperaturze 😉 – przyznajcie się, sfilcowaliście sobie w życiu przynajmniej jedną wełnianą rzecz :p)

 

Fakty i ciekawostki nt otulaczy wełnianych.

 

Lanolinowanie (impregnowanie wełny – aby nie wchłaniała cieczy) instrukcja OBRAZKOWA.

 

Zalety i wady wełny, kolejna ilustrowana instrukcja lanolinowania.

 

Trochę faktów włókienniczych nt wełny.

 

 

Otulacze i gatki wełniane szyte w Polsce (linki do stron producentów).

 

Czegoś kochani zabrakło? Jeśli tak – dajcie proszę znać w komentarzu lub napiszcie maila atsumi@wp.pl .

 

Atsumi

 

  • Kiedy mój starszy synek się urodził, takie pieluchowanie było mało popularne. Z córką miałam zakupić… ale dobrze, że tego nie uczyniłam gdyż po roku zrezygnowałyśmy całkiem z pampersów 😉

    • NHN? O, to już w ogóle najlepsze! Ale trzeba wtedy ciagle być przy dziecku, duże poświęcenie, na pewno nie dla każdego ;). Gratulacje!

  • Dobrze, że jeszcze się coś w Polsce produkuje.