Test – Czy w pieluszkach jest naprawdę sucho (cz. II)

with 9 Comments

Ten wpis jest kontynuacją TEGO, więc aby się nie przepisywać proszę o zapoznanie się z nim :).

12735530_967348636653207_890257672_n

 

Dokładka jednorazówek. Dwie otrzymałam od Eweliny Florczyk-Wiśniewskiej (Pozdrawiam!!) do celów naukowych jak wspomniała, a ostatnią – Pampers kupiłam natknąwszy się na nią przypadkiem w… automacie z batonami w Łódzkiej Manufakturze :D. Z jednej strony – to dobrze, bo rodzicom czasem brakuje pieluch. Może gdyby były inne pieluchy bardziej bym się cieszyła z tego automatu, ale ogólnie jest to pomocne ;).

Od razu wyniki:

 

Babydream (Rossman’owe) rozmiar 4

Cieniutkie, i nie śmierdzą w sumie niczym, fajnie :)!!

Ale niestety uczucie wilgoci na skórze było już przed przyłożeniem papierka (sprawdzałam, czy pielucha jest mokra.. w końcu test jest dla dobra dzieci, a nie dla samego testu.. mama musiała sprawdzić :) ).

Oto plama wielkości mojej dłoni:

DSCF7198

 

 

Dada 4 (Biedronka) – i to nie jest tańsza wersja Pampersów produkowana przez P&G – tak twierdzi producent Pampers

Przeciętniak, lepiej wykonany! Czymś tam cuchnie, nie wiem czym.. ale kwiatki to nie są.

Uczucie wilgoci na skórze było. A po przyłożeniu papierka:

Dada4

 

I najpopularniejsza medialnie marka Pampers – 7-14kg więc pewnie jakaś 3 (rozmiar). 

Grube te pampersy – już na sucho. Najgrubsze ze wszystkiego co testowałam z jednorazówek. Grubsze niż niektóre moje wielorazówki z wkładem!! I w dodatku śmierdzą, nie wiem czym, ale nazwę to tak: szpital. Jakiś szpitalny zapach, nie czystości i sterylności tylko jakichś szpitalnych specyfików. Tutaj uczucia wilgoci nie było. Czuć było temperaturę cieczy, pieluszka generalnie była sucha od pupy – takie miałam wrażenie – pozytywne. A po przyłożeniu papierka i nacisku dłoni (raczej siły 14 kg nie miałam….):

pampers

 

Reklama firmy pampers nie mówi o 100% a tylko o prawie suchej powierzchni = pupie dziecka. A więc.. tak naprawdę w pieluchach nie jest do końca sucho, i nigdy nie było..

Bez tytułu

Dlaczego ja sądziłam inaczej?? Przepraszam się z wielorazówkami na noc, nie ma co męczyć dziecka w tej Dadzie :/.. 

     Wg mnie z tech trzech najlepiej wyszedł pampers. Mimo i że oczywiście pieluszka Pampers  nie wiąże tak idealnie wilgoci jak niektóre wielorazówki, które testowałam (Smartlove, Bobolider) to uczucie suchości spośród jednorazówek było największe.

     Może ktoś jeszcze chciałby przeprowadzić taki test? Z filmikiem?? Moje dziecko nie da mi niczego poustawiać i nakręcić.. o nie :D… Właśnie się obudził, więc kończę i wstawiam post. Może kiedyś coś nakręcę.. Zachęcam do działania! :)

 

Atsumi

  • Temat pieluszek jest dla mnie obcy, chociaż przyda mi się na pewno.

  • Agata Zazulak

    Super test ja ostatnio miałam przyjemność testować pieluszki Toujours z Lidla i są o niebo lepsze od Dady. Nie śmierdzą i nie odparzają szkoda że wcześniej bo nich nie słyszałam.

    • Słyszałam też, że te z tesco są ok. Ja jednak rzucam jednorazówki. Już teraz, jak się przekonałam, że ostatni argument – suchość jest nie do obroznienia, to zostaję przy wielo na 100%

  • Na pewno podeślę lin ka do tej strony dla brata i bratowej, któzy niedawno zostali rodzicami, masa wiedzy :)

  • Ja też nie, ale szukam! Jesetm całkiem blisko 😉 zatrzymałam się przy wielorazówkach marki Mommymouse

  • Ewa

    Świetny pomysł na wpis, gratuluję! Mit o tym, że dziecko męczy się jak czuje mokro jest chyba najczęściej pokutującym wśród rodziców, którym trudno zdecydować się na wielorazowe noce. Ja osobiście nie używam wkładek sucha pupa, bo chcę, aby dziecko miało naturalne tkaniny od skóry. Ale był moment, kiedy wydawało mi się, że synek budzi się w nocy z powodu mokrej pieluchy. Bardzo płakał. Zaczęłam więc stosować wkładkę sucha pupa, ale zero efektu, dalej pobudki z płaczem. W rozpaczy postanowiliśmy sprawdzić co będzie w śmierdzących pampersach, których chemicznego smrodu nie mogłam znieść – dalej nic, budził się jak zawsze. W końcu doszłam do wniosku, że samo uczucie siusiania do pieluchy i nagłego ciepła go budzi i nic z tym na razie nie zrobimy. Stosujemy tylko wielorazówki. Raz mu zmieniam pieluchę w nocy, a raz nie. Nie zauważyłam, aby miało to wpływ na dalszy sen po nakarmieniu go.
    A odnośnie smrodu jednorazówek, myślę że rodzice, którzy stosują je na co dzień tego nie zrozumieją – nie czuje się tego, a potem jak się dłuższy czas nie używa w ogóle jednorazówek i się do nich wróci to nagle ten odór „wali” po nosie.

    • Oscara za najdłuższy komentarz dostaje Ewa :) !! A tak serio – dokładnie, teraz przeszkadza mi smród pieluszek jednorazowych, wcześniej nie zauważałam tego. Bałam się i nadal trochę boję, że mojemu synkowi przeszkadza wilgoć, ale z tego co widzę to tylko mam się tym martwi, bo Tomaszek – 24/7 w wielorazówkach trzyma się całkiem dobrze i dzielnie. Oj, nie 24/7 – przecież my już korzystamy z nocniczka – z sukcesami :). Pozdrawiam!