Pranie, przechowywanie, pielęgnacja pieluszek i wkładów.

with 5 Comments
Teraz troszkę o pielęgnacji i przechowywaniu pieluszek z PULu i wkładów oraz otulaczy wełnianych. Trzeba o nie dbać tak jak o garderobę :). Inaczej traktuje się ubrania z jedwabiu, inaczej z poliestru czy bawełny. Podobnie tutaj: inaczej traktuje się to czy owo. Zapraszam.

pranie

PRZECHOWYWANIE

przechowywanie

Ogólnie czyste pieluszki trzymamy sobie blisko przewijaka, aby móc po nie łatwo sięgnąć. Można sobie je ładnie ułożyć, np. powkładać wcześniej wkłady – to ułatwia :). Brudne pieluchy trzymamy w wiadrze z pokrywką, najlepiej sporym – 25l. Wiaderko może być suche, lub napełnione do ok. niecałej połowy wodą. Przez 2-3 dni nic się w wiaderku pieluchom nie stanie. Jeśli dzieciaczek nam ząbkuje – wtedy lepiej po każdym nawet siusiu wypłukać pieluszkę i włożyć do wiaderka. Mocz ząbkującego dziecka ma inny skład, i bardziej cuchnie.

Śmierdzi? Ano śmierdzi.. na to mamy kilka sposobów:

  1. Wlewamy do wiaderka (pustego lub już na kilka pieluch lub co każdą pieluchę) kilka kropelek (ja 6 na puste, a później jeszcze ze 4 na zapełnione do 3/5 ponieważ zaczyna śmierdzieć) naturalnego olejku eterycznego. Olejek ten, te kilka kropel, nie zatłuszcza nam pieluch, nie sprawi, że zarazki zniknął ale zamaskuje zapach (olejki zapachowe np. z Rossmana odpadają. Musza mieć napis NATURALNY  OLEJEK  ETERYCZNY). Najpopularniejsze są z Drzewa Herbacianego i z Lawendy ponieważ mają one działanie bakteriobójcze, ale niestety na pieluchy to nie podziała. Prywatne badania wykazały, że trzeba by wlać cały flakon, żeby coś tam te bakterie ruszyło. Olejek – tylko dla zapachu!
  2. Uchylamy wieczko od wiaderka. Tak jak z koszem na śmieci – otwarte nie zabija zapachem, zamykane przy każdym otworzeniu powala smrodkiem.
  3. Trzymanie uchylonego wiadra na balkonie/tarasie.
  4. Po użyciu każdą pieluszkę płuczemy i dopiero wkładamy do wiadra. Lub codziennie wieczorem wrzucamy pieluchy na płukanie do pralki, potem czekają sobie te 2-3 dni na pranie, ale już nie są tak cuchnące.
  5. Dodajemy do wiaderka 1-2 łyżki sody oczyszczonej – pochłania zapachy. Jak dla mnie obojętne czy na dno, czy odrobinę na każdą pieluchę. (Soda nie zniszczy pieluszek).
  6. Można trzymać pieluszki w worku pul, lub w worku do prania – potem cały ten worek wrzucamy razem z wieluszkami (ztn przy okazji opróżniamy go :) ) do pralki. Taki worek wisi sobie i nikomu nie zawadza ;).

U mnie sprawdza się soda, i olejek zakraplany tak jak pisałam – kilka kropli na początku i w połowie zapełniania wiadra pieluchami.

 

KUPKA – nie taka straszna

kupka

Po przewijaniu zasiusianą wieluszkę wrzucamy do wiaderka i… już :). Można wcześniej przepłukać.

Jeśli trafi się kupka – usuwamy ją z pieluszki (np silnym strumieniem wody – prysznic, lub papierem toaletowym zbieramy kupkę i wrzucamy do toalety), zapieramy zimną wodą pieluszkę/wkład, płuczemy i wrzucamy do wiadra.

Jeśli chcemy uniknąć kupki na wkładzie możemy kupić cienkie bibułki/papierki, które kładziemy na wieluszkę i one łapią kupki (mlecznych raczej nie złapią w ten sposób, żeby pieluszka była czysta…) . W zależności od firmy bibułek – papierki z zawartością wyrzucamy do ubikacji lub kosza (albo zawartość do ubikacji, a papierek do kosza).

Mleczne kupki mają taki skład, że rozpuszczają się w wodzie – nie musimy ich spłukiwać, możemy wieluszkę, wkład z kupką-jajecznicą wrzucić do kosza/worka, potem do prania – kupka się rozpuści – o bakteriach napisałam trochę niżej. O plamach też niżej ;).Wiem, są opory przed praniem kupek.. ja to rozumiem, ale widzę, że tak się robi, i ludzie żyją. Skład kupek po wprowadzeniu stałych pokarmów jest już inny – nie pierzemy ich w pralce – jedynie plamy po kupkach ;). 

PRANIE

pranko

Kochani – czytajmy metki – wkłady i pieluszki mają napisane jak prać – zazwyczaj też jest jakaś informacja na stronie, na ulotce, na opakowaniu ;). Chociaż oczywiście są wyjątki..

1. Środki piorące:

  • Pul i mikrofibra – detergent do białego z mniej niż 5% zawartością mydła lub anionowych środków powierzchniowych czynnych. 
  • Naturalne tkaniny – każdy detergent.
  • Wieluszki łatwiej wypłukują się z płynów niż z proszku – sprawdziła to marka Jelp na swoich produktach – żel hipoalergiczny lepiej się sprawdzał niż proszek. Ale.. i to i to jest raczej dobre ;).

2. Odkażacze.

  • Olejek z Drzewa Herbacianego, Lawendowy, ani Soda NIE  SĄ  ODKAŻACZAMI  DO  PIELUCH.
  • Nappi Fresh lub Mio Fresh lub Igienizzante Bucato (Marki Baby Anthyllis) – są to proszki, odkażacze dostępne na rynku. Musimy je stosować w temp. mniejszej niż 60 st aby pozbyć się bakterii. Łyżka dodana do proszku lub w przypadku płynu – do bębna na 5kg wsadu. 
  • Słońce – ma właściwości bakteriobójcze – śmiało suszmy na słońcu. Uwaga!! Pulowych otulaczy nie wystawiajmy na działanie silnego słońca (za wys. temp.) a kieszonki suszmy tak, aby pul nie był wystawiony na promienie (czyli „polarkiem do słońca”)

3. Wybielacze – istnieją naturalne wybielacze np. BioD, ale aby pozbyć się plam wystarczy dodawać w.w. Nappi Fresh – wybawia nam plamy podczas prania, lub ponownie przytoczę słońce. Słońce zazwyczaj działa na plamy tak: była plama, nie ma plamy :).

4. Dozowanie. Producenci podają, aby dawać do prania 1/2 porcji proszku. Jest do instrukcja dla pulu i mikrofibry i jest bardziej „dmuchaniem na zimne” – mniejsza ilość proszku ma uchronić pieluchy przed zatłuszczeniem mydłem, które i tak w proszku występuje. Niestety wiążą się z tym problemy – pieluszki mogą się nie dopierać, mogą zalegać niedoprane złogi amoniaku, pieluszki mogą śmierdzieć – wymagać strippingu lub niszczeć. Ja polecam prać w całej porcji proszku przypadającą na daną twardość wody.

5. Temperatura:

  • 40st plus odkażacz (Nappi Fresh, Mio  Fresh)
  • 60 st – ta temperatura zabija zarazki 😉 – odkażacz jest już zbędny.
  • 90 st – jedynie od czasu do czasu i TYLKO BAWEŁNA, MIKROFIBRA.

6. Płukanie.

Przed praniem dobrze jest wypłukać pieluszki – np. wrzucić je do pralki i ustawić program płukanie. Jeśli po płukaniu ciągle mocno cuchną – ponownie wypłukać. Po praniu, jeśli jest to krótki cykl – dobrze jest ustawić dodatkowe płukanie.  Ja zazwyczaj dodatkowo je płukam (mój regionalizm). Mój mądry mąż dobrze mówi – mikrofibrę i ogólnie chłonne materiałów ciężko jest wypłukać, więc lepiej dodatkowo płukać. 

Możemy do przegródki na płyn do płukania sporadycznie dodawać pół szklanki – szklankę (w zależności od wielkości wsadu) octu spirytusowego.

7. Suszenie.

  • Pul nie lubi wysokich temp. – laminat się niszczy. A więc suszymy je normalnie na sznureczku, na suszarce – jak jest ciepło – na dworku – pamiętając o tym, aby na silne letnie słońce nie wystawiać samego pulu – otulacze odpadają, a kieszonki „polarem do słońca”. Nie suszyć na kaloryferze!!
  • W suszarce bębnowej można suszyć jedynie wkłady. Są po niej niesamowicie miękkie.. zazdroszczę mającym susarki bębnowe:(.
  • Wkłady – bambusy, konopie, lny – nie suszymy na kaloryferze – bo twardnieją :/.
  • Kaloryfer – tylko bawełna ;).
  • Przed powieszeniem strzepujemy – wkłady będą milsze i rozprostowane.
  • Kilka marek ma wkłady z metkami – za które można je powiesić :) lub np. przypiąć klamerką.

8. Zapieranie. Zapieramy zimną wodą – nie utrwala plam. Możemy użyć mydełka na pamy DrBeckerman – jest to mydło galasowe :). Możemy też zaprać proszkiem, którego używamy do prania. Pamiętajcie, aby bobrze wypłukać!

9. Sprawdzone detergenty.

Wg mnie jak mamy i pul i wkłady różniste to najlepiej wszystko razem prać w proszku z mniejszą zawartością mydła – mniej niż 5%, a więc:

  • Jelp – żel hipoalergiczny
  • MioCare- proszek
  • Domol ultra sensitiv z Rossmana –  proszek do białego
  • Biały Jeleń hipoal. do białego
  • Dzidziuś do białego
  • Maxi Trat sensitiv do białego – z Lidla

10. Płyny do płukania. Nie dodajemy żadnych płynów do płukania, zmiękczających, żadnych „waniszów”, wybielaczy chlorowych. 

11. Domowy proszek – mieszkanka boraxu i sody, niestety badania pokazały, że takie mikstury nie dopierają pieluszek – przyczyna leży w nadwęglanie sodu . Unikajmy takich proszków, aby pieluszki nam się nie niszczyły.

12. Pamiętajcie, żeby zapełniać bęben pralki maksymalnie do 3/4 – 4/5. Jeśli załadujemy na pełno – pranie nie będzie się dobrze prać – przestzeń jest potrzebna. Dodatkowo prawdopodobnie popsujemy sobie pieluszki np. gumki nam się rozciągną.  Jeśli mamy jeszcze miejsce i brakuje nam do tych 3/4 – możemy dołożyć ubrania :) (do wypłukanych pieluszek).

13. Nie gotujemy i nie prasujemy!!

 

STRIPPING czyli WIELOKROTNE  PŁUKANIE

stripping

Jeśli mimo idealnej pielęgnacji pieluszki będą Wam śmierdzieć – a może się to zdarzyć, ponieważ mikrofibra ciężko się wypłukuje (za to fajnie chłonie) – polarek w pieluszkach tez może łapać zapaszek – jest to znak, że porobiły nam się złogi z proszku i amoniaku. Zazwyczaj daje się to uratować :). To może też być wina złogów które odkłaaą się w pralce. Czyścicie swoje pralki, prawda :)? Nie tylko stripping tu pomoże, ale i kwaskowanie i dodatek octu.. ale po kolei.

Stripping jest to wielokrotne pranie (czy jak kto woli – płukanie) pieluszek w samej wodzie – po upraniu ustawiamy na nowo program prania, ale już bez detergentu – powtarzamy to pranie/płukanie w wodzie do czasu aż – zapaszek zniknie – piana przestanie się pojawiać podczas płukania – widać to przez szybkę. Ja przez pierwsze kilka miesięcy prałam w 1/2 miarki proszku lub w domowej robocie proszku i niestety musiałam zrobić stripping. Odkąd piorę dodając pełną miarkę detergentu – nic nie cuchnie.

Kiedy strippować?

  • Kiedy wieluszki/wkłady śmierdzą
  • Kiedy praliśmy w innej (cudzej) pralce np. na wakacjach, u teściów
  • sporadycznie raz na kilka miesięcy – nie zaszkodzi.

ODTŁUSZCZANIE

odtłuszczanie

Pieluszki i wkłady mogą nam się zatłuścić mydłem (mikrofibra, PUL) lub kremami, olejkami. Efektem będą zawsze przeciekające pieluszki.

Jeśli już nam to się przytrafi to wyprane pieluszki moczymy przez kilka godzin (albo noc) w ciepłej wodzie – nie wrzącej – z dodatkiem płynu do mycia naczyń – nie za dużo, jedno, dwa „lunięcia”.Na samym początku trochę ugniatamy pieluszki w tej wodzie z płynem. Po kilku godzinach dokładnie płuczemy. Uwaga – jeśli wlaliśmy za dużo płynu – piana będzie wręcz bajeczna, ale też tragiczna, bo będzie nam wychodzić bokiem z pralki :/ a ręczne płukanie nie będzie miało końca.. Dodatkowo może to niszczyć pieluchy i wkłady. Jednak lepiej najpierw kilka razy przepłukać ręcznie i dopiero wstawić do pralki na płukanie. Odtłuszczanie może być – ale nie musi – wstępem do Strippingu.

A więc:

  1. Pierzemy
  2. Wlewamy do miski ciepłą wodę – nie wrzącą – max 60st i dodajemy płyn do mycia naczyń
  3. Wkładamy pieluszki.
  4. Ugniatamy je chwilę – merdamy :) w tej wodzie z płynem do mycia naczyń.
  5. Odkładamy na kilka godzin
  6. Płuczemy do chwili aż zniknie piana lub zapach płynu. 

 

KWASKOWANIE

kwaskowanie

Kwasek cytrynowy może nam zmiękczyć materiały naturalne. Raz na jakiś czas możemy przez max 3h namoczyć wkłady i formowanki  w porcji kwasku – później dokładnie wypłukać. Nie zaleca się tego na pul – kwasek może niszczyć gumki i pul. Kwaskowanie może być – ale nie musi – wstępem do Strippingu.

Proporcje i dozowanie:

  •  Wkłady: 3 łyżki na ok. 7-8 litrów wody
  •  Kieszonki oraz AIO pół łyżki na ok. 7-8 litrów wody

Co ciekawe – we Włoszech popularne jest pranie z dodatkiem kwasku cytrynowego. Można raz na jakiś czas zastosować: Podaję przepis:

150 g kwasku rozpuścić w 1 litrze demineralizowanej wody. Do prania w twardej wodzie stosować 150 ml, do mniej twardej wody 100 ml. Wlewać do przedziałki na płyn do płukania. Przepis pochodzi z oficjalnej strony włoskiego producenta pieluszek.

 

OCTOWANIE

kwaskowanie

Octu używamy w dwóch celach:

  1. Płuczemy w wodzie z z nim otulacze wełniane przed lanolinowaniem – ocet utrwala kolor.
  2. Zmiękcza nam wodę a więc – daodajemy jako środek do prania wstępnego (filiżanka octu)  lub zamiast płynu do płukania – wlewamy w przegródkę pół szklanki-szklankę.
  3. Cuchnące wkłady, pieluchy moczymy w wodzie z octem – działa podobnie jak kwasek cytrynowy.

Octowanie może być – ale nie musi – wstępem do Strippingu.

PIELĘGNACJA  WIELUSZEK  JEST  PROSTA  – NIE UTRUDNIAJMY  JEJ  SOBIE,  

NIE KOMBINUJMY.

kfoakofsoakooas

OTULACZE/GATKI  WEŁNIANE

WEŁNA

O pielęgnacji wełny znajdziecie bardzo dobre artykuły np. TU

.  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  .  

Uff… to chyba tak w skrócie będzie już wszystko :p. Jeśli czegoś brakuje – proszę o komentarz, albo wiadomość na maila atsumi@wp.pl

 

Źródło: wiedza własna, wypytana, wyczytana, wydedukowana – posiłkowana plikiem dot. pielęgnacji pieluszek z plików fb grupy Pieluchy Wielorazowe oraz NHN. Mam nadzieję, że nikogo tym nie uraziłam.

Atsumi

  • Marysia Fritzsche

    dla mnie do strippingu nalezy jeszcze moczenie w wybielaczu tlenowym (nappy fresh, mio fresh, baby anthyllis i inne) i kwasku cytrynowym lub occie- dopiero po tym mozna plukac, kiedy zlogi oddzielily sie poprzez moczenie z tymi srodkami od wlokien. No i boje sie trzymania na mokro- wiem ze niektorzy robia takz sukcesem, ale ja balabym sie plesni.

    • Ja trzymam na sucho, też mnie ta stęchlizna i pleść odstraszają. Podobno działa – wg użytkowników, ale.. no podobno – jak napisała wyżej Jagoda nie działa :(. Trzeba to zbadać

  • Jagoda

    Czy możesz zweryfikować źródło informacji o trzymaniu w wiadrze z wodą i tego, że „nic się nie stanie”? Takie postawienie sprawy kłóci się z punktem o czytaniu metek (większość moich PULi ma info „store in the dry pail”, dlaczego więc miałoby to być korzystne dla pieluch innych firm!) oraz zdrowym rozsądkiem – czy rzeczy które się moczą nie pleśnieją szybciej, niż te po prostu mokre?? To że nie widać kropek nie znaczy, że grzyba tam nie ma. No i co z włóknami naturalnymi? Przecież taka celuloza, która jest w bawełnie czy konopiach zwyczajnie niszczeje gdy się moczy. Tak jak kartka papieru. Powoli, ale jednak, po co przyczyniać się do szybszego rozpadu pieluch… Proszę, nie pisz niepotwierdzonych rzeczy, bo to psuje piękno Twojego rzetelnego wielobloga :(

    • Dziękuję za tak merytoryczny komentarz :). Nie jestem chemikiem, nie potrafię stwierdzić czy się psuje czy nie, źródło – podałam – posiłkowałam się informacjami z plików grupy tematycznej (pieluchowej) na fb no i doświadczeniami rodziców. Zajmuję się jedynie polskimi markami, i nigdzie nie widziałam napisu „store in the dry pail” więc się nie będę mundrować. Tak, czytajmy metki i potem myślimy i decydujmy co zrobić, bo jeśli na pieluszce jest max 30st temp. prania, to od nas zależy czy upierzemy ją osobno czy zaryzykujemy i wszystko upierzemy w 60st. Zdrowy rozsądek podpowiada wiele rzeczy, ale wszystko można lub nie można potwierdzić np. naukowo. Czy masz potwierdzenie, że pieluszki w mokrym wiadrze szybciej się niszczą? Jeśli możesz to potwierdzić – będę wdzięczna :). Wszystko da się zweryfikować i ulepszyć. Nie spotkałam się z większym sprzeciwem co do takiego sposobu przechowywania, może trzeba przyjrzeć się temu bliżej. Dziękuję za pomoc :*

  • Dorota Czopyk

    Dziękuję za ten post! Bardzo przydatny!!! :*