Czy NAPRAWDĘ da się OSZCZĘDZIĆ na wielorazówkach?

with 30 Comments

 

DSCF6566

     Wielu rodziców decyduje się na rezygnację z pampersów (może kiedyś to nie będzie ‘rezygnacja’ a co najmniej WYBÓR z dwóch znanych, i łatwo dostępnych opcji?) ze względów finansowych. Mają rację – pieluszki jednorazowe kosztują ok. 3700zł przez cały okres pieluchowania tylko JEDNEGO dziecka. Pieluszki wielorazowe – hm… sporo mniej :).


Co do tego minimum 1259zł to jest to średnia, plus minus. Czy 500 czy 2000zł, nie ważne, bo i tak mniej się wydaje przy wielorazówkach (z głową kupowanych, używanych  i sprzedawanych :p) niż przy jednorazówkach.

tabelka wielo

Dlaczego wielorazówki wychodzą taniej?

     Koszt produkcji jednego pampersa jest bardzo wysoki. Oglądałam film na ten temat (już niestety usunięty z Youtube) – produkcja jest bardzo długa, a ludzie przy niej pracujący mają ochronne ubrania, rękawiczki, maski :/.. Zapewne również, żeby nie zanieczyścić.. ale wygląda to raczej jakby się przed czymś chronili :/.   Jednak jak na taki ogrom pracy jednorazówki są i tak dość tanie.  Dzieje się tak, ponieważ efektem ubocznym produkcji jednorazówek są (jak wyczytałam – znajdę Wam gdzie 😉 ) sztućce i talerzyki jednorazowe. 

     Wielorazówki to koszt materiałów, napów, rzep, nici itp. (tak,tak wiem – ich produkcji też J ) i wykonanie, tzw „robocizna”. Ale to nie to sprawia, że oszczędzamy. Najtańsza opcja wielorazówek to wełniaki i tetra ok. – najdroższa to kolekcjonerskie kieszonki i hm.. kolekcjonerskie słabości wrażliwych na estetykę mam ;).

     Założenie jest takie: kupujemy jeden zestaw pieluch na cały okres pieluchowania. W praktyce wychodzi to mniej więcej tak: Dla noworodków czasami przydałoby się również kupić lub wypożyczyć na te 2 miesiące pieluszki w rozmiarze NB –Newborn (łatwo je potem sprzedać – ja bym np. odkupiła jeśli będę mieć potrzebę) a od ok. 2 miesiąca kupujemy zestaw pieluch OS – One Size na cały okres pieluchowania. Nie da się niestety kupić od razu całego zestawu i mieć to w nosi. Trzeba testować: kupić kilka różnych firm i sprzedać te nie odpowiadające a resztę dokupić, albo znowu kupić na próbę następne pieluszki. No i mamy. Mamy już ten wymarzony stosik – kosztował nas na czystko ok. 1800zł (jeśli zdecydujemy się wielo-pieluchować również w nocy – niektórzy rodzice zostają na noc przy Eko-jednorazówkach lub pampersach) – fajnie :) nie jest źle w porównaniu z 3600zł  za pampersiaki.  Wielorazówki zwrócą się na przestrzeni lat. Po okresie pieluchowania sprzedajemy i mamy w kieszeni 25-75% ceny pieluch i wkładów – czyli koszt rzeczywiście wyniósł nas ok. 800zł lub  pakujemy je by bezpiecznie czekały na nasze następne dziecko – koszt jedynie wyrównania strat poniesionych z użytkowaniem min. ok95zł. Fajnie? Fajnie :). Ale dla mnie to i tak było za proste :). Niektórzy tak jak ja wolą utrudniać sobie życie (po prostu lubię 😉 )  i kombinują. Szukałam idealnego rozwiązania..

DSCF6564

Najtańsza opcja

     Najtańsza opcja – tetra + otulacze z PULu lub  z wełny hm.. brzmi nieźle.  Naprawdę! Pieluchując w ten sposób kupujemy sobie tetrę ok. 25szt po 3-10zł sztuka zależy kto co woli i ile ma pieniążków. Do tego 2-6 wełniaczków po ok 65zł szt (czyli jeden na noc, reszta na dzień na zmianę – używamy -> wietrzymy. Wełna ma magiczne właściwości o których więcej napisałam TUTAJ. Sama się oczyszcza więc nie trzeba jej codziennie prać – wyjątki stanowią zabrudzenia po kupce (u mnie zdarzyło się to 3 razy podczas 2 miesięcy). Wełna nie przyjmuje zapachów, nie chłonie wilgoci, rozkłada mocz na wodę i sole. Więc w praktyce naprawdę tak to wygląda – dziecko nosi – zmieniamy na następny, a ten dopiero co zdjęty wietrzymy ( po prostu można odłożyć rozłożony na bok), by przy następnej zmianie znowu go założyć i tak na zmianę. Co jakiś czas trzeba też wełnę lanolinowa – namaczać w wodzie z lanoliną (koszt ok. min 70zł na cały okres pieluchowania, chyba, że ktoś będzie lanolinował częściej). Wynosi nas to z kosztami prania ok. 540zł!!

     Dla bardziej wymagających oszczędnisiów, którym tetra nie wystarczy polecam kupno ok. 8-12 otulaczy PUL z wkładami/ formowankami(25szt) wyniesie nas to troszkę drożej, ale… mamy ładne wzorki :p. Chyba zrobię konkurs: Opisz w 3 zdaniach wyższość PULu nad wełną. Sama jestem ciekawa :p. Mam swoje zdanie na te tematy, które niedługo Wam ujawnię :).

Koszt ok 900zł.

DSCF6574 - kopia

Oszczędzamy też trochę na praniu (tzn można prac mniej niż nam się wydaje, że przy wielo jest konieczne). Po wypłukaniu pieluch z zabrudzeń możemy dołożyć do bębna ubranka/ubrania.

Czy da się jeszcze bardziej oszczędzić?

     Da się!

  1. Promocje

     Któż ich nie kocha 😀 ? Śmiejemy się z mężem, że ulubiona marka kobiet to „Sale”.  Bardzo często można kupić pieluszki o kilka lub kilkadziesiąt procent taniej! Naprawdę – nówki nieśmigane. Nie polecam promocji typu – kup 20 sztuk ale taniej, kup 10 sztuk  – 11 gratis. Stos pieluszkowy powinien być urozmaicony. Pieluchy są różne, ale i potrzeby mamy różne – inne pieluchy na noc, inne na plac zabaw, bieganie, inne na leżenie, zabawę w domu, inne na zimę, lato itd (nie jest to jednak wymagane – po prostu różnorodność ułatwia).. A więc różnorodność jest tutaj zaletą.  Poza tym większość sprzedawców pieluch jest bardzo otwarta i pomocna i zgadza się na np. zamówienie w dniu promocji danego produktu, a np. zapłacenie za niego za jakiś czas, kiedy będziemy np. mieć pieniążki. Oczywiście wysyłka również się opóźni, ale to wg mnie i tak bardzo miło z ich (sprzedawców) strony.

   2. Konkursy

     Warto śledzić profile pieluszkowych sklepów na facebooku. Bardzo często rozdawane są tam wszelkiego rodzaju rozdawajki i konkursy. Sama mam 4 wkłady i 2 pieluszki z takich promocji :). To działa w dwie strony – np. poznajemy nową markę, jest nam po prostu miło 😉 – oszczędzamy. 2. Producent może zrobić badanie rynku lub po prostu poszerzyć grono użytkowników swoich pieluch (i swojego fanpage).

  1. Odkupienie na bazarku/allegro itp.

     Miałam farta, przyznaję. Ale jeśli ja miałam to Ty też możesz mieć :). Ktoś sprzedawał nowe, oryginalne pieluchy za nawet 40% ich ceny – wyglądało to jak nieudany prezent, którego wartości się nie zna. W ten sposób nabyłam 2 otulacze Milovia i 1 Flipa :D. Czy ktoś jeszcze kupił nowego Flipa za 30zł 😀 lub Milovię za 45zł :D?? Ogólnie warto kupić coś używanego. Pieluszki iwkłady prane są zazwyczaj z dodatkiem odkażającym, więc argument „ale to niehigieniczne” odpada, chyba, że ktoś się brzydzi, no to wtedy sprawa jest jasna – nic na siłę.

  1. Darmowa wysyłka.

Mogłam to podpiąć pod promocje, ale.. to nie do końca to samo. Większość sklepów to witryny internetowe. Niestety pieluszek nie kupi się w każdym mieście (lista sklepów w Polsce), więc trzeba zamówić. W takich przypadkach dni darmowej dostawy (jak obserwuję to nie są znowu takie rzadkie (na stałe jest to 1 grudnia) są jak zbawienie.

5. Wielorazówki na prezent.

Moja pierwsza pieluszka to był prezent na imieniny :). Tak sobie myślę, że na chrzest dziecka wielorazówki to idealny prezent (jeśli się wcześniej sprawdzi, czy rodzice są na takie opcje co najmniej otwarci.. a jeśli nie – to sprzedadzą).

Moi przyjaciele dostali 20 sztuk chinek na chrzest dziecka, co pozwoliło im nieźle zaoszczędzić ;). Polecają. 

Kupiłam właśnie przyjaciółce wkład nocny na prezent (oj tam.. wiem jak to brzmi :p). Na roczek jej córeczce chciałam kupić wełniaczka – akurat będzie extra na odpieluchowywanie latem :).

Pieluszki to popularny prezent (tzn pampersy). Wg mnie lepszą opcją niż kupowanie paczki pampersów są pieluszki wielorazowe – zdrowszy prezent. 

Ja chciałabym dostawać takie prezenty dla dziecka! – jeśli mnie znacie to śmiało :). 

6. Polarek z koca/pledu z Ikea

Zamiast wkładek sucha pupa nieźle sprawuje się pocięty w np. prostokąty koc z IKEA. 10zł za koc czyli mamy ok 20gr za wkład :D!! Świetnie sprawdzi się również jako „łapacz kup” zamiast jednorazowych bibułek/papierków takich jak np TE. Zamiast wyrzucać codziennie papierki do kosza po prostu pierzemy polarek   którego zresztą łątwo i dobrze się wszystko wg mnie spiera ;). Ja zdążyłam na jakąś kolorową wersję kocyka – mam niebieski, ale w regularnej sprzedaży ogólnopolskiej koc o którym mówię to jest TO.

7. Myjki wielorazowe

Zamiast chusteczek nawilżanych (z których mało jest niestety w minimalnym stopniu nasączona chemią) można sobie pociąć pieluszkę floanelową albo koszulkę bawelnianą na chusteczki – myjki, które trzyma się w pojemniczku z wodą nasączoną np. olejkiem i przemywa nimi pupę. Pierze się je razem z pieluchami i oszczędność gotowa!! 

8.Tutaj jest miejsce na Wasze sposoby oszczędzania na pieluchach ;). Piszcie w komentarzach :)  –  zredaguję tekst  i opublikuję Wasze uwagi :).

 

Atsumi

  • Nigdy nie myślałam o tym w tych kategoriach. Na pewno kiedyś skorzystam z tych rad :)

  • Przeglądam cały blog po kolei, post po poście :) Pierwsze dziecko trzymałam w pieluszkach jednorazowych. Myślimy o drugim bobasie i na pewno tu jeszcze zaglądnę :)

    • 😉 Zapraszam!! Niedługo skarbnica wiedzy się rozszerzy :) jeśli synek da pisać :). Polecam grupy pieluchy wielorazowe na fb!! Doradzamy i wspieramy 😉

  • My dopiero co po odpieluchowaniu :), no tak nie do końca, bo jeszcze na noc pieluszka musi być, ale grunt, że chociaż w dzień mamy z głowy.
    Nad wielorazówkami myślałam nie raz i jednak zawsze wygrywały jednorazówki. Niby chciałam spróbować, a potem rezygnowałam.

  • U nas jednorazówki, kiedyś zastanawiałam się nad inna opcją- ale zwyciężyły pieluchy jednorazowe- głównie dlatego, że są ogólnodostępne. Ale przy kolejnym dziecku- raczej bym spróbowała wielorazowe pieluchy :)

    • Eh.. i to jest problem z tą dostępnością. Staram się jak mogę temu zaradzić :). Warto spróbować, naprawdę 😉 na lato najlepsze – przewiewne 😉

  • W pampersach pupa się gotuje latem.. To fakt. Ja od lat mam ten etap u dzieci za sobą, ale przyznano że moje były na pampersach..

  • U mnie ciągle jednorazówki, chciałam spróbować latem, ale stwierdziłam że nie chce mi się tyle prać…i tak nam się udawało bo wszyscy odwiedzający przychodzili z pieluszkami w ramach prezentu :) U nas Dady i Pampersy zielone :)

    • Wiesz, na lato najlepsze są otulacze z wełny – z kaszmiru (nie gryzie, cienkie i miłe toto 😉 ) i nie trzeba często prać, ja moje piorę co 2 miesiące (wełna sama się oczyszcza). Polecam, właśnie kupuję jeden taki przyjaciółce, która tez ma dzieckona Dadach :), ale na lato chciała coś przewiewnego.

  • Oszczędności to argument, który do mnie najbardziej przemawia :)

    • Haha, do mnie też jako pierwszy przemówił, potem była tona śmieci i brak miejsca na wysypiskach 😉

  • W życiu nie pomyślałam, że to może być aż tak oszczędne, a do tego tak korzystne dla dziecka – przeczytałam Twój wcześniejszy wstęp, co znajduje się w składzie takich jednorazówek i jestem w szoku :O świetne posty! Przydadzą się nie jednej mamie 😉

    • Dziękuję! Dodałam linki do 5 artykułów mówiących o szkodliwości i chemicznym składzie jednorazówek w poście „Dlaczego warto” – polecam, można wzbogacić swoją wiedzę i wręcz wg mnie trzeba przekazywać to innym :).

  • Nat

    Myślałam nad wielorazówkami, gdy byłam w ciąży. Wiem, że to nie jest eko;) ale my nie zużywamy 8-12 pieluszek, tylko raczej 4-5 i pupa nigdy nie jest odparzona o.O To nie jest oczywiście argument za jednorazówkami. Ale jakoś przeraża mnie to pranie. Już i tak mam dużo prania tych wszystkich pajacy i bodziaków. Poza tym co jeśli dziecko nie zaakceptuje uczucia wilgoci i po każdym siku będzie żądać zmiany pieluchy? Przeraża mnie to trochę;)

    • W pieluszkach nie czuć wilgoci :). Jeśli się uprzesz, możesz takie kupić, gdzie będzie mokro – na odpieluchowania w sam raz, ale ogólnie to jest tak pomyślane, tak dobrane materiały (mikropolar i welur syntetyczny), żeby dziecko czuło sucho. Jeśli nie wierzysz zapraszam – pokarzę Ci, że tak jest :)

  • Nigdy nie używaliśmy aż tylu pieluch na dobę. I właściwie nawet się nie zastanawiałam nad wielorazówkami, jakoś mnie nie przekonują. Może gdyby były tańsze (w końcu zapas musisz zrobić na raz, a nie tak jak z jednorazowymi – na raty) i ogólnodostępne to bym się chociaż zastanowiła. Na dzień dzisiejszy przy drugim dziecku również wybrałabym jednorazowe. Głównie z wygody.

    • Sandra, nic na siłę :). Właśnie o to mi chodzi, żeby były popularniejsze, tzn, żeby rodzice wiedzieli, że mają wybór, żeby wielo były dostępniejsze, tak jest za granicą (nie w stosunku 1:1, ale o niebo lepiej niż nad Wisłą).

  • Wow- jestem zaskoczona faktem ile można zaoszczędzić używając wielorazowych pieluch! Ten argument bardzo do mnie przemawia :)

  • Właśnie dostałam przesyłkę z pieluszkami do testowania – 15 sztuk!! Macam je, ogląda i nie zdecydowałabym się już nigdy na chinki ;). Wełenka dla nas jest najlepsza :). Widzę, że naprawdę jest jakaś moda na wełniaczki 😉

  • Fajnie, że pieluchy wielorazowe są jednocześnie zdrowe i można też na nich zaoszczędzić. :)

  • Mnie osobiście też się po prostu bardzo podobają otulacze – tak z wyglądu estetycznego. Niektóre wzory i kolory są piękne! Nie ma takich jednorazowych pieluszek :)

    • Oj, nie ma i nie będzie w tych cenach co obecnie :). Wzory to coś co nie pozwala przejść obojętnie obok wielorazowych pieluszek :)

  • Witam!
    Hmm Używam pieluszek wielorazowych już przy drugim dziecku, ale kupowałam kieszonki z wkładami po dwadzieścia parę złotych za sztukę i tak się zastanawiam: Czy te droższe typu Milovia itp. są lepsze? Chłonniejsze? Masz porównanie? Pozdrawiam