Polubiłam kieszonki

with Brak komentarzy

A jednak. . .  przeprosiłam się z moimi dwiema kieszonkami, a teraz – aktualnie mam ich 5, będzie 7-9 :).

Cóż się takiego stało, że  się z nimi polubiłam?

Musiałam do nich dorosnąć, a raczej mój syn ;).

 

post2

moja kieszonka Milovia z coolmaxem

   Wiecie, jak się ma pierwsze dziecko, to czasem niektórych rzeczy się nie wie :D, albo się ich nie rozumie :). Jak z nauką śpiewania.. kilka lat nauczyciel mówi: śpiewaj oczami, śpiewaj przez oczy – nie miałam pojęcia o co mu chodzi (no bo jak oczami??) do czasu aż „nauczyłam się śpiewać” (pojęcie względne – zawsze można lepiej) i rzeczywiście, jest takie wrażenie, jakby śpiewało się fizycznie oczami, tzn oczy biorą w tym udział.. nie pytajcie jak, nie chodzi o czarowanie wzrokiem, tylko o mięśnie. Tak też było z moimi wielorazówkami i „uciekającym, wiercącym się, biegającym dzieckiem”.

   Dopóki Tomaszek ładnie sobie leżał, ok – płakał czasem podczas zdejmowania pieluchy – mój ulubiony z początku system – otulacz i wkład sprawdzał się idealnie (mój system pieluchowania). Ale od 10 miesiąca Tomaszek zaczął mi uciekać.. nie biegał, ale obkręcał się, wkładał w to dużo pracy i nie mogłam go zatrzymać na siłę, bo bym mu zrobiła krzywdę, więc podczas przewijania często odwraca się  do pozycji „na czterech”, czasem wstaje, kuca, ale na pewno NIE DAJE SOBIE ZAŁOŻYĆ PIELUCHY. No masakra… Nie idzie mi to zakładanie pieluchy na stojąco – najgorsze jest wkładanie gumek w pachwinki :(.. Przez taką wiercącą się pupkę mój pięknie ułożony na otulaczu wkład muszę układać podczas przewijania setki razy. Da się,owszem, ale to troszkę trwa i powoli traciłam cierpliwość i radość z tego wielo. Już pojawiały się myśli – eh… w pampkach jest tak łatwo…  podkładam, zapinam i jedziemy..

bobolider1

kieszonka Bobolider z jak dla mnie welurem syntetycznym a nie mikropolarem (jak jest napisane u producenta)

   Od jakiegoś czasu układam mężowi pieluchy w sosiku, gotowe już z wkładami w środku. Wydawało mi się, że wygodniej mu będzie też, jeśli włożę wkład do kieszonki, a nie na wierzch (używałam kieszonek jak otulaczy). I bingo! Jemu było wygodnie, więc mi też… Gorzej jest, jeśli nie ma wcześniej przygotowanej kieszonki z wkładem – wtedy takie przewijanie trwa, ale jeśli jest przygotowana – podkładam, czy przykładam do dziecka, zapinam i już! Jest!! Nic nie wypada, ok, czasem się wkład roluje, e rolujące się – wkurzające mnie wkłady dawno sprzedałam, więc rolowań prawie nie mam właściwie. Czy to kieszonka z mikropolarem, czy coolmaxem – jest.. dobrze :D.

1

kieszonka od AgiSowo z welurem syntetycznym

   Kupiłam nową kieszonkę – od AgiSowo (w zamki, smoki i rycerze :D) z genialnym welurem syntetycznym od pupy, który daje wg mnie i mojej przyjaciółki największe uczucie suchości (podobny mają Bobolider, ale to chinka i Bambinomio-angielka 😉 ), i znalazłam:

drugi plus kieszonek.:

Agisowooooooo

   Nosząc synka w chuście wkładka sucha pupa przy takim ścisku nie dawała nam uczucia suchości, była trochę wilgotna, a kocyk z ikea najbardziej. Wcześniej ok, dawało rade, ale odkład mam dużego synka – z tetrą nie daje razy, z dobre wiążącymi wilgoć wewnątrz wkładami (Kizi Mizi – Puppi, Baranek – Wełniaste, węglowy-Puppi, „węglowy”-Pupus, polar-air- Mommy Mouse) dawał radę, bo wkład też nie był mocno wilgotny. Polubiłam kieszonki z welurem syntetycznym na wyjścia bo wg mnie dają największe uczucie suchości i mama się nie stresuje, że np. będąc w urzędzie, w autobusie dziecko zacznie marudzić, bo przez dłuższy czas – pół godziny, godzinę będzie mu niestety mokro i zimno (czasem muszę tyle z Tomaszkiem siedzieć w przepełnionym autobusie :( , nie mogę wysiąść, bo nie mam gdzie..). Owszem, moje ukochane SIO sprawdza nam się na spacery, podczas przewijania również (w SIO wkłady są przypięte do pieluszki napami) ale żaden wkład do SIO, czy to Mommy Mouse czy Puppi nie daje mi takiego uczucia suchości jak welur syntetyczny – NIE, AGISOWO NIE SZYJE JUŻ Z TEGO WELURU, PONIEWAŻ NIE MA GO W HURTOWNI.

DSCF7537

moja kieszonka Lulumo z mikropolarem

   Każdy rodzaj wielo-pieluchowania jest czasem dobry ;). Cieszę się, że się o tym przekonałam. Nie zamienię swojego stosu otulaczy na kieszonki. Lubię otulacze i zmianę przy nich jedynie wkładu. Tomaszek nie wierci się zawsze, więc da się również także normalnie założyć pieluszkę :).  Kieszonek potrzebowałabym zresztą ok 20-25 a mnie na to po prostu nie stać. Mam 4 otulacze wełniane w tym jedno SIO wełniane, 6 otulaczy, 4 SIO i 5 kieszonek i jest dobrze ;).

   Zobaczymy co odkryję za rok :D.. Jak na razie wydaje mi się, że NIC raczej się nie zmieni, ale.. pół roku temu myślałam tak samo i proszę.. :).

Atsumi