Nanolo – recenzja kieszonki air-system i wkładu

with 17 Comments

DSCF9628Nanolo – aktualnie – lipiec 2016 najnowsza polska marka pieluszek wielorazowych. W dodatku innowacyjna i wszechstronna. Do tej pory jest to jedyna marka która proponuje aż 4 rodzaje otulaczy i tyle samo kieszonek. Innowacyjność Nanolo widać na każdym kroku – wprowadzili woreczki na pieluszki z zaokrąglonym dnem (zamiast rogów jest półkole 😉 ), kieszonki jakie nam proponuje to: kieszonka z coolmaxem, z mikropolarem, z tetrą bambusową (W sam raz dla alergików i atopików, brawo!!) a także z przewiewną siateczką air-system. Tymi samymi materiałami obszyte są zakładki otulaczy i jedna ze stron wkładów. Ja mam kieszonkę z ową tajemniczą siateczką air-system ;).

 

CO MY TUTAJ MAMY?

Kieszonka z siateczką air-system i wkład w rozmiarze M – mikrofibra obszyta z jednej strony siateczką air-system.

TESTER: 12 miesięcy, długi, chudy, wiercioch

CZAS TESTOWANIA: 10 dni

OGÓLNE WRAŻENIA: :/ 

DSCF9614

     Planowałam testować również nowość – kieszonkę z tetrą bambusową od pupy, która super szybko schnie, ma świetny, miły materiał od skóry, ale odstraszył mnie sposób jej pielęgnacji: pranie w woreczku – który musiałabym specjalnie kupić na tę pieluszkę, i wirowanie max 600 obrotów. Zazwyczaj wiruję pieluszki na 1000 czasem 800 obrotów. Jeśli będzie słabiej – będą wolniej schły. Nie chciałam komplikować sobie życia – testowanie musi być przyjemne dla mnie i mojej rodziny.

 

KIESZONKA

+ + + PLUSY + + +

Miękki, delikatny pul, przyjemny w dotyku :).

Wzory – bardzo fajna kolekcja! Mój wzorek podoba mi się – kolejny motyw folkowy, jak dla mnie nigdy ich za wiele – lubię :). Inne wzoory przeglądałam i muszę powiedzieć, ze każdy jest z innej bajki, więc – dla każdego coś ładnego :).

+ Gumki przy nóżkach są delikatne, fajne, nie mamy odcisków :). 

+ Bez trudu pomieści chyba każdy wkład :) – jest obszerna – 18,5cm w najwęższym miejscu.

+ Spokojnie wystarczy do późnych miesięcy – do końca odpieluchowania. Dla większych dzieci będzie rozmiarowo super :).

+ Zakładka jest podszyta pulem (siateczka i pod nią pul) – świetne rozwiązanie wg mnie jedyne słuszne – zapobiega to moczeniu się brzuszka, kiedy wkład nasiąknie moczem i dotyka do zakładki – ona izoluje wilgoć od brzuszka, brawo :)!

+ Jest dość cieniutka dzięki siateczce, która jest cieniutka jak coolmax. Dzięki temu – mimo obszerności na moim szczuplaku jako tako wg mnie leży, nie wygląda na dużo za dużą.

+ Ogólnie Nanolo chce, z tego co widzę po ich rozszerzanej ciągle ofercie – zainteresować swoimi produktami każdego klienta, super! Woreczki, bluzy, pieluszki dla noworodków (NB), dobra droga.

– – – MINUSY- – –

Regulacja w pasie. Bardzo szeroko rozstawione napki – co 2cm. Uniemożliwia to dobrą regulację w pasie, a co za tym idzie dobre dopasowanie pieluszki. Dla małego dziecka 2 cm to bardzo dużo. Albo będzie za luźno, albo dobrze, albo za ciasno. Dodatkowo napek na panelu przednim jest niewiele, przez co regulacja ogranicza się do 3 kombinacji.

Guma na plecach – jest jej za dużo i wzdłuż i wszech. Sporo gumki dało nam Nanolo, i chyba to jest powodem, że po praniu guma mi się zagięła/odkształciła i mimo ciągłego poprawiania, jest zagięta na plecach, co nieładnie wygląda.. Nie leży zgrabnie. Wydaje mi się, że to Tomaszkowi nie przeszkadza, ale jednak może czasem go uwiera.. większych odcisków nie zanotowałam.

DSCF9788

Siateczka air-system. Wg producenta ma ona za zadanie zachować odpowiednią cyrkulację i zapewnia zapewne, ale czy lepiej od coolmaxu czy polaru.. ja nie widzę różnicy. Widzę różnicę pul-wełna w upalne dni, ale nie coolmax – air-system. Dodatkową jej zaleta ma być odczuwanie wkładu (np. naturalnych materiałów). Jednak otworki są za małe, żeby cokolwiek odczuć, czuje się przede wszystkim ten materiał – siateczkę. Za to idealnie odczuwamy wilgoć, ponieważ siateczka słabo izoluje skórę od moczu. Spełnia za to wg mnie jedną funkcję – trzyma wkład w kieszonce, nie ucieknie nam, nie wyleci. Zobaczcie, proszę zdjęcie – w środku włożyłam w kład w kolorze zielonym. Nie bardzo go widać, co dopiero odczuwać, wilgoć od wkładu – tak, materiał – nie. Konktktowałam się z dwiema koleżankami, by mi powiedziały co one myślą na ten temat – i myślą podobnie. 

– Zapięcie krzyżowe – łapek – jest chyba dla leworęcznych – odwrotnie niż w innych markach – utrudnia mi to, nie powiem. Zazwyczaj najpierw zapinam prawą napkę, potem lewą. Tutaj muszę odwrotnie  – jeśli chcę zapiąć łapkę na łapkę.


Ni to plus ni minus, co jest, a nie przeszkadza, po prostu fakty, ciekawostki: 

nanolo

  • Gumki przy nóżkach są wąskie tzn długie, ale wąskie :) .
  • Wkład wkładany jest od przodu.
  • Jest to OS, ale otwory na nóżki są duże, zmieniłabym na od 5kg. Czekamy na wersję noworodkową :). Zastanawiam się nad tą rozmiarówką. Dla mojego wysokiego szczupłego roczniaka spinamy napki na maxa w pionie, i w pasie nie mamy żadnej wolnej. Pół roku temu była by za duża zapewne.. Może jednak od 6kg? Także – większy OS.
  • Napki Nanolo są białe.
  • DSCF9783Zauważyłam spore podobieństwo między Nanolo a Billou – przejrzałam moje pieluchy i widzę, że tylko te dwie mają take same szwy, w tych samych miejscach metki (identyczne). Ciekawie to wygląda, bo wygląda jak siostra Billou – taki sam na mój dotyk pul, inny niż Milovia, NappiMe, Mommy Mouse, podobne jeśli nie takie same gumki przy nóżkach, panel przedni jak dla mnie identycznie wycięty. Z tymże regulacja w pasie Nanolo jest inna – mniej napek.
  • Nawet strona internetowa jest jak dla mnie dziwnie podobna do Billou. Opisy, teksty, styl – jakby jeden szablon, trochę zmieniony. Nie wierzycie? Przeczytajcie proszę dwa opisy tych marek. Zerknijcie na screeny z opisów. Jest tego więcej, a to tylko przykłady.. Może tak więcej indywidualności? Mi się to nie podoba, bo wygląda jak skopiowane. Wy myślcie co chcecie..

Bez tytułu otulacze

 

 

  • nanolo5Na tylnym panelu doszyta jest ozdobna, biała wstążeczka, wyróżniająca Nanolo wizualnie – z dwóch stron mamy białe skośnie wszyte wstążeczki, które po założeniu znajdują się z tyłu – na boczkach dziecka.
  • Siateczka nie jest tak gładka jak coolmax – jest bardziej szorstka, ale nie przypomina papieru ściernego – spokojnie :), po prostu mniej aksamitna, bardziej matowa i porowata? Mniej gładka po prostu.. kombinuję, bo chcę Wam dokładnie opisać nasze wrażenia.

 

WKŁAD – mikrofibra z siateczką

+ + + PLUSY + + +

+ Ładna metka, śliczna, miękka – służy do wyciągania wkładu z kieszonki, bez kontaktu z nim – higieniczne :). Można również za nią powiesić wkład do wyschnięcia.

+ Ładnie chłonie małe siusiu.

+ Znana, lubiana, popularna Mikrofibra, którą znajdziecie w wielu lubianych i cenionych polskich pieluszkach.

 

– – – MINUSY- – –

– Wkład dedykowany do tej kieszonki jest wąski (kieszonka szeroka), przesuwa nam się  podczas zakładania i podczas noszenia.

– Siateczka- ta akurat ma spore otwory – przez nią np. umieszczając ją w otulaczu czuć wilgoć, a więc czuć mikorfibra, która przez swoje właściwości (wchłąnia wodę, ale też przesusza skórę) nie powinna mieć kontaktu ze skórą.

 


Ni to plus ni minus, co jest, a nie przeszkadza, po prostu fakty, ciekawostki: 

  • Wkład jest z przedziału średnio chłonących. Dla młodszych dzieci ok, dla starszych już raczej dwa by się przydały. Jest w porządku, ale ciągle jest to średnio chłonny wkład :).
  • Coś się z nim stało podczas prania – być może jest to wina pralki, ale wyraźnie jest najbardziej zniszczony  z moich mikrofibrowych wkładów, a jest najnowszy :(. Jakby też szew trochę puszczał.. sami oceńcie. To nie minus oczywiście, bo nie wiem co się stało, to, że mój źle wygląda,  nie znaczy, że Wam się też zniszczy ;)!
  • nanolo
    •  DSCF9789
    • Kształt – w miarę anatomiczny, trochę poszerza się na końcach – tak – prawie klepsydra, bo na pewno nie równy prostokąt :). Gdyby jeszcze pasował do kieszonki wielkością. Jest moim zdaniem za wąski. Jeśli dziecko siusia w bok np. to zamiast na wkład wszystko poleci na gumeczki.
    • DSCF9477 Metki – znowu ciekawe – są takie same jak w Billou, nawet z tyłu – czcionka i napis – instrukcji (zdjęcie z trzeba wkładami – widać drugą metkę).

 

DSCF9756

PODSUMOWANIE I MOJA OSOBISTA SUBIEKTYWNA OCENA

 

    Przypominam, że mam tylko jedną kieszonkę  i wkład – nie testowałam wszystkich produktów, opisuję tylko to co mam, a nie całą markę.

   Ja nie jestem zadowolona. Nie podoba mi się rozwiązanie, które wg mnie nie ma dużego sensu – siateczka air system.  Liczyłam napawdę, że będzie mieć skóra kontakt z naturalnym wkładem. A tak – pupcia dotyka mokry poliester :/. Jeśli miałaby większe otworki, to już ma to sens. Ciekawi mnie podobieństwo do Billou. Trzeba iść swoją drogą. Wg mnie na rynku mamy już dość dużo tego typu pieluszek – można wybierać właściwie pod kontem wzoru. Zaskoczyła mnie kiepska regulacja. Mimo tego, że jest to podobna pieluszka do innych – gorzej wg mnie leży na moim dziecku niż inne – też za duże pieluszki (tak, jest duża, ale niektóre marki też są duże, a fajnie leżą, zgrabnie). Zawiodłam się rozwiązaniem z siateczką.. Hm.. Ładny wzór – design naprawdę bardzo fajny. Ale ogólnie z użytkowania – szału wg mnie na który się nastawiłam – nie ma.

Atsumi

  • Marysia Fritzsche

    Nie mówiłam ze air-system daje lepsi cyrkulację niż coolmax – tego nie wiem, bo z racji alergii używam kieszonki z coolmaxem dodatkowo z cieniutka bambusowa wkładka przy skórze, co psuje efekt porównawczy. My od coolmaxu mamy podrażnienia, od air-system (jeśli włożę naturalny wklad do kieszonki) nie, tyle u mojego atopika zaobserwowałem :-)

    • Racja, ja tak to wywnioskowałam „a że jest ona bardzo przewiewna dziecko ma kontakt wkładem” no i lepiej było Twojemu synkowi z tą siateczką niż z coolmaxem. Źle zrozumiałam, tak?

      • Marysia Fritzsche

        az obejrzalam jeszcze raz moj filmik- nic w nim nie mowie o tym jak air-system ma sie do coolamaxu :) mysle ze moze tak byc ze coolmax lepiej odprowadza wilgoc od skory, my niestety nie mozemy tego sprawdzic.

        • Mówisz Karysiu o tym, że w tej siteczce Abs nie marudzi, a w coolmaxie tak. Odniosłam to do tego, że to takie jakby porównanie, wyznacznik.

          • Marysia Fritzsche

            rozumiem. w polarze i w thermo-air tez marudzi -to jest jedyna zmienna, ktora moge potwierdzic :)

          • Krysiu – mi słownik zmienił Twoje imię!! Hihi

          • Marysia Fritzsche

            moj maz mowi do mnie „Teresa” (moje drugie imie, nie lubie go, a on lubi sie ze mna droczyc), tak ze nasza pierworodna mysli, ze sie tak nazywam… naprawde, na pytanie „jak mama ma na imie?” odpowiada „Teresa”…

  • Magda Mazur

    Witam serdecznie. Już wyjaśniam dlaczego pieluszki Billou i Nanolo są tak podobne do siebie. Mianowicie wymyśliła je ta sama osoba ,czyli ja. Obie marki opracowałam od a do z. A ponieważ daliśmy się oszukać człowiekowi na którego była zarejestrowana marka billou i w porę nie staliśmy się współwłaścicielami, pan zaczął nas traktować jak zwykłych roboli. I kiedy właściciel kazał mi wszywać filc techniczny (czytaj tkanina bez atestu używana do desek do prasowania i jako podkład wygłuszający pod obrusy na stoły ) zaczęłam tworzyć właśnie pieluszki NANOLO. Jestem z nich dumna ponieważ włożyłam w nie całe swoje serce. Cieszę się ze podobają się pani wzory. Wszystkie pani sugestie co do pieluszek wezmę pod uwagę ,bardzo ważne jest dla mnie zdanie pieluchującej mamy. W razie pytań zapraszam do kontaktu przez Facebooka . Pozdrawiam serdecznie Mazur Magdalena.

    • Dziękuję za wyjaśnienie. Gratuluję pieluszek. Cieszę się, że docieramy do prawdy – to bardzo ważne! Nie rozumiem jednak, ponieważ wiem, z branży mojej i męża – produkty które wymyślamy, tworzymy dla firmy są własnością tej firmy, jeśli dla niej tworzymy, co nie znaczy, że nie mamy prawa autorskiego, a Tworzyła Pani dla Billou więc teraz np. takie same produkty można tworzyć dla innych marek? Po prostu staram się to zrozumieć :). Jak zostali Państwo oszukani? Współczuję! To brzmi niewesoło..

  • O kurcze, a ja mam bardzo pozytywne odczucia wobec Nanolo. Mięciutkie, super się dopasowujące, na moim Franku leżą jak ulał. Tetra bambusowa to u nas miłość – nie piorę jej w siateczce, po prostu zapinam pieluszkę, by inne głownie te z rzepami jej nie uszkodziły. Wzory piękne! Rzeczywiście pieluszki są podobne do Billou czy nawet Milovii, ale ja z kolei miałam taką refleksję, że wzięto to, co najlepsze w innych pieluszkach plus dodano swoje rozwiązania. Wkłady są trochę mało chłonne, ja trochę nie jestem fanką takiego rodzaju wkładów (znów typ Billou czy Milovia) chyba jednak bardziej wolę składaki bambusowe czy coś :) Jedyne wkłady mikrofibrowe, które mi robią szał to mommy mouse :)

    • Marysia Fritzsche

      tak, tylko MM ma uana mikrofibre.

      • Jaką?

        • „inną” :) zapewne chodziło, ale jaką nie wiem ;).

          • :) haha :) tak, to że inną to wiwm, myślałam, że pod tym szyfrem kryje się jakaś tajemnicza nazwa :)

    • Też nie jestem ich fanką, MM ma lepsze bez dwóch zdań! Ale wiem, że dla wielu rodziców ta mikrofibra p Milovia, Nanolo jest najlepsza na świecie i nie da się przetłumaczyć – dlatego tak napisałam ;).

  • No właśnie…wkład… u nas się przesuwa przez co pieluszka przecieka bokami :( A to podobieństwo nawet w opisach na stronie do innej marki…. przegięcie :/

    • No cóż.. trzeba b zgłębić prawo autorskie.. Ale tak, trochę to śmieszne nawet – te same teksty :/.. może bez komentarza to zostawią… Aga, cieszę się, że Wam się podobają 😉 i macie pozytywne wrażenia.