Na początku był pampersiak…

with 12 Comments

 

Nasz syn przez pierwsze 3 miesiące życia używał pieluszek jednorazowych. Li i jedynie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, lecz niestety jej sens jest przerażający.. Ponieważ nikt nam nie wytłumaczył, że MOŻNA INACZEJ!! Nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak kolorowy, oddychający pul, czy samooczyszczające się otulacze wełniane. Tylko jedna przyjaciółka luźno wspomniała przy okazji: „A wiesz, że można używać takich otulaczy na tetrę (oczywiście tak jak prawie każdy od razu miałam przed oczami niemowlaka owiniętego tetrą owiniętą CERATKĄ… :) )? W ten sposób da się sporo zaoszczędzić.”. I tyle . Oprócz niej DSCF6146nikt mi nie zaproponował innego rozwiązania niż paczka pieluch jednorazowych. Nikt nie polecił, nie opowiedział, nawet nikt nie skrytykował i nie próbował zniechęcić. Nikt!! A miał kto: lekarze, położne, dzieciate/niedzieciate koleżanki (koledzy? :) ), rodzice. Nikt i nic. Nie ma tematu.. Jak się okazało nie dlatego, że nikt nic nie wiedział.  O nieeee, niektórzy wiedzieli nawet sporo.. Po prostu o tym nie wspominali. Dlaczego? Mogę się tylko domyślać.. Prawdopodobnie taka alternatywa po prostu (podświadomie?) nie wchodziła w grę.. nikt nie bierze wielorazówek na poważnie, mało kto miał z nimi bezpośrednio do czynienia.. Znajomi, nawet rodzice po prostu o „czymś takim” słyszeli. Smutne.. Szkoda, bo pieluszki są extra, używanie nieskomplikowane, a pranie, jak pranie :) doszły mi dwa cykle w tygodniu *straszne, naprawdę.. 😉 ). Za to korzyści jest naprawdę dużo!! Znajdziecie je, a przynajmniej ich część tutaj: Dlaczego warto wielo-pieluchować?!!

     Po porodzie buszując w internecie znalazłam informacje na temat pieluszek wielorazowych o których wspomniała mi przyjaciółka. Kiedy klusek miał już miesiąc dostałam w prezencie kieszoznkę. Niestety OS – za duża. Musiała poczekać aż mój synek podrośnie do 3 miesięcy i 6 kg, a w między czasie czytałam od czasu do czasu o pieluszkach.. no dobra, z czasem coraz więcej :p. Nie wiem jakim cudem nie wyczytałam nic o pieluszkach noworodkowych. We wszystkich znalezionych przeze mnie opisach zawsze były pieluszki One Size. Dopiero podczas pierwszych wielo-zakupów ekspedientka wytłumaczyła mi, że przecież mogłam rozmiar NewBorn sobie kupić.. Nie wiedziałam o tym.

     Niestety monopol na pieluszki ciągle mają producenci jednorazówek.  To się tak strasznie odbywa :( : media, telewizja, internet.. Czy ktoś z Was widział , żeby w mediach pokazywano podczas nauki przewijania  dziecko ubrane w wielorazówkę?? Nikt i nic :/… Zdjęcia niemowlaków to ciągle golaski w  bielonej chlorem celulozie (czyt. pampersiaki). Na szkole rodzenia nie byłam, ale domyślam się, że temat kieszonek i formowanek tam nie istnieje.. Niedawno pytałam studentkę położnictwa i kilku lekarzy czego uczą ich na temat pieluszek na studiach. I uwaga! Tampararaaaaam – NICZEGO.. Wygląda na to, że całą wiedzę nt. pieluszkowania panie położne muszą czerpać z.. reklam, albo uczyć się pocztą pantoflową (rany, jaki staromodny zwrot ;p) jak to  „jedna pani drugiej pani”.. !!

     Chciałabym, aby ludzie wiedzieli, że mają wybór: pieluchy jednorazowe lub wielorazowe. Wybór pieluszek jest bardzo ważny. Dziecko spędza średnio 2,5 roku 24 godziny na dobę w pieluszce. Czy naprawdę jest nam wszystko jedno w czyn  dzieci spędzają prawie całe wczesne dzieciństwo? Bronimy je przed chemią np. w kosmetykach..a co z tą w pieluszkach?  Niestety prawe cały świat jest jakby w zmowie i promuje w 99% jednorazówki jako jedyną i słuszną drogę  :/..

feet-619534_960_720

     Czuję się oszukana.. Zresztą po reklamach nie powinnam spodziewać się czegoś innego, wiadomo –  najczęściej reklama kłamie :/ … Ale po lekarzach i położnych spodziewałabym się czegoś więcej.. Uważam, że ludzie powinni mieć wybór, a są tego wyboru pozbawieni przez.. hm.. propagandę? Czy to już dobre, czy jeszcze za duże słowo?

     W swoim życiu kieruję się prawdą, szukam jej i staram się wg niej żyć. Szukam najlepszych dla siebie rozwiązań, a czasami powszechne nie oznacza dobre.

Mały apelik!! :)

Jeśli jesteś osobą, która coś tam na temat pieluch wielorazowych wie, słyszała, albo  nie „coś tam” a całkiem sporo  to proszę, przy okazji tematu dzieci, ich przewijania i pielęgnacji opowiadajcie o pieluszkach wielorazowych. Istnieje spora możliwość, że dzięki Wam nowa rodzina bardziej zainteresuje się tematem i może wejdzie na drogę wielopieluchowania :). Matka Ziemia z góry Wam dziękuje :).

  • w szkole rodzenia, w której ja byłam było o wielorazowym pieluchowaniu 😉 Poza tym kilka razy widziałam materiał o pieluchach wielorazowych w różnych telewizjach śniadaniowych, więc chyba nie jest tak źle 😉 A ja po pół roku pieluchowania wielorazowego przerzuciłam się na jednorazówki. Dlaczego? Kupy niemowlaka jedzącego coś innego niż mleko nie pachną już tak, żebym miała ochotę płukać pieluchy, a poza tym pupa odparza się dużo bardziej. Mimo bardzo częstego zmieniania, widać za delikatną skórę ma (po mnie zapewne ;)).

    • Super! ważne, że coś się w świecie zaczyna dziać w tym temacie ;). Nie oglądam telewizji śniadaniowej, ale widziałam jesienią filmik z wizyty Reni Jusis w Dzień Dobry TVN (czy w PnŚ?). W Łodzi jakaś zmowa milczenia :/ moi znajomi mający małe dzieci nic nie wiedzieli o wielorazówkach. Mój syn miał (i ma nadal, bo niestety na noc wróciliśmy teraz do jednorazówek, co jak już zauważyłam jest w naszym przypadku bez sensu i powoli wracam do nocnych formowanek) odparzenia właśnie w pampkach :/. Otulacz wełniany to nasze zbawienie :)!! Przykro mi, że Wam nie podpasowały wielo. Wszystko jest dla ludzi, ważne, żeby dziecko było zdrowe, a mama czuła się komfortowo :).

    • Super! ważne, że coś się w świecie zaczyna dziać w tym temacie ;). Nie oglądam telewizji śniadaniowej, ale widziałam jesienią filmik z wizyty Reni Jusis w Dzień Dobry TVN (czy w PnŚ?). W Łodzi jakaś zmowa milczenia :/ moi znajomi mający małe dzieci nic nie wiedzieli o wielorazówkach. Mój syn miał (i ma nadal, bo niestety na noc wróciliśmy teraz do jednorazówek, co jak już zauważyłam jest w naszym przypadku bez sensu i powoli wracam do nocnych formowanek) odparzenia właśnie w pampkach :/. Otulacz wełniany to nasze zbawienie :)!! Przykro mi, że Wam nie podpasowały wielo. Wszystko jest dla ludzi, ważne, żeby dziecko było zdrowe, a mama czuła się komfortowo :).

    • Super! ważne, że coś się w świecie zaczyna dziać w tym temacie ;). Nie oglądam telewizji śniadaniowej, ale widziałam jesienią filmik z wizyty Reni Jusis w Dzień Dobry TVN (czy w PnŚ?). W Łodzi jakaś zmowa milczenia :/ moi znajomi mający małe dzieci nic nie wiedzieli o wielorazówkach. Mój syn miał (i ma nadal, bo niestety na noc wróciliśmy teraz do jednorazówek, co jak już zauważyłam jest w naszym przypadku bez sensu i powoli wracam do nocnych formowanek) odparzenia właśnie w pampkach :/. Otulacz wełniany to nasze zbawienie :)!! Przykro mi, że Wam nie podpasowały wielo. Wszystko jest dla ludzi, ważne, żeby dziecko było zdrowe, a mama czuła się komfortowo :).

  • ja szczerze podziwiam rodziców, którzy używają pieluch wielorazowych, szczególnie w pierwszych kilku miesiącach życia dziecka.

    • Szczerze – też ich podziwiam ;). Szczególnie zaraz po porodzie, kiedy kobieta czuje się źle :/ . Na razie zbieram wiedzę na temat pieluchowania noworodków (przed kolejnym – ewentualnym potomkiem). Myślę, że dam radę. Najwyżej założę eko-jednorazówki, albo zwyczajne pampersy.. Najważniejsze, żeby czuć się komfortowo i nie robić niczego na siłę. Ja uwielbiam wielorazówki i polecam! Atsumi

  • Używam wielorazówek już 2-gi raz (no dobra w nocy pampersiak). Starszak odpieluchowany w 21 miesięcy, Jak będzie z panienką się okaże. A i używam od urodzenia – kieszonka z 3 rządkami napek 😀

    • Moja droga – szacun! Jak sobie radziłaś na początku? Z drugim dzieckiem pewnie było już łatwiej :) wszystko sprawdzone :).

  • Dorota

    Ja przy pierwszym dziecku 2011 próbowałam, miałam piękne kieszonki z regulacją wielkości itd w koparki statki kosmiczne minky krówka – i oddałam/sprzedałam w 1 dzień, nie wiem dlaczego, pewnie otoczenie mnie skutecznie zniechęciło ciężka niespodziewana cesarka, zmęczenie i samotność w domu, brak sił, żałuję do dziś.

    Dziś drugie 1,5 roku i czekam na przesyłkę z pakietem wielorazowych, bo córka ciężko przeżywa nawet małe zaczerwienienia, powiedziałam dość ropie naftowej na pupie, więc trzymajcie kciuki.

    A co do dzieciatych znajomych, jak z zapałem mówiłam o wielo w 2011 pukali się w głowę i patrzyli jak na 2 latkę, która mówi, ze będzie prezydentem usa. Po co ci to, a na co – głupia?
    Od siebie mogę powiedzieć, ze skutecznie zniechęcała mnie zazwyczaj cena takiej pieluchy, kiedyś koszt na szt to +100zł, dziś jest większy wybór w różnych cenach. Dlatego atakujemy temat.

    • O jak miło, że ktoś jeszcze wchodzi w tę kolorową machinę ;). Życzę zdrowia maluszkowi!! Za parę lat będzie lepiej z wielo w Polsce :) to się robi popularniejsze :) i bardzo dobrze!!