Mój system pieluchowania

with 25 Comments

Wszystkie tajemnicze nazwy i skróty zostały (mam nadzieję) prosto, a na pewno krótko wytłumaczone i pokazane w Wielo-Słowniku ze zdjęciami ;). Jeśli gubicie sie w tym wszystkim, lub chcecie sobie przypomnieć, albo sobie po prostu ‚popaczeć’ – Zapraszam :).

Abyście zrozumieli dlaczego pieluchuję takimi a nie innymi pieluchami (zobacz jakie są rodzaje pieluszek) muszę Wam wyjaśnić wszystko po kolei, moje myślenie, zmiany planów, ich powody i konsekwencje. Ależ poważnie to zabrzmiało :)!!

wełenka

Hm.. zastanawiam się czy przypadkiem moja historia nie jest podobna do Waszych (jeśli używacie/używaliście wielorazówek).

Już ją opisuję:

     Szukając informacji nt wielorazówek weszłam (co chyba zrobiłby chyba każdy dyslektyk) na youtube. Szukałam informacji wyłącznie po polsku i niestety.. kiepsko z tymi filmikami. Jest ich naprawde niewiele, w porównaniu do angielsko-języcznych. Tak wiem, ludzi „anglo-języcznych” jest więcej, ale czy w Polsce naprawdę prawie nikogo nie ma, kto chciałby nakręcić takie filmiki? Chyba mam pomysł na konkurs :D. Wracając do tematu – znalazłam filmiki SrebrnejAkacji, bardzo fajnie opowiadała, wyjaśniała – to była pierwsza osoba, która mi tak dokładnie cały ten wielo-świat opisała, prosto, konkretnie. Bardzo fajnie jej to wyszło :), a że część z tych rzeczy to nieprawda, to już inna historia..

ETAP I – KIESZONKI

     Postanowiłam kupić takie pieluchy jakie ma SrebrnaAkacja: Kieszonki Babyland – na allegro po 21zł – bajka. Od razu oczywiście 20 szt, albo… 10 na próbę (11 gratis!). Oglądałam sobie piękne wtedy jeszcze dla mnie wzorki, wybierałam, planowałam.. Nie mogłam się tego doczekać!! Kieszonki były wtedy dla mnie najważniejsze – to było kiedy mój syn miał skończone 2 miesiące. Kieszonki nic innego, bo SrebrnaAkacja powiedziała, że otulacze są be. Kieszonki, bo sucho, wygodnie.. Po prostu się nie znałam.. Ktoś mi powiedział, że kieszonki są najlepsze, uwierzyłam.. Wiem, że dla wielu rodziców są najlepsze, ale opisuję teraz swoje odczucia :) i wybory z nimi związane. W między czasie czytałam opisy, rankingi (np.  ten – chyba mój ulubiony – na DomowaTV – sporo firm, konkretne kryteria oceny. Dzisiaj już trochę nieaktualny, ale zajrzyjcie tam, naprawdę warto!) i oglądałam sobie piękne, bardzo drogie pieluszki.. ZA drogie.. bezsensownie ZA drogie.. absurdalnie ZA drogie.. przecież ja miałam takie same na allegro za 20zł.. heloł!!

ETAP II – OTULACZE

    DSCF6589Zagłębiając się w tematykę zrozumiałam, że najtańszą opcją, i wcale nie taką złą będą otulacze i wkłady. Do otulacza można włożyć w sumie co się chce, zmieniać kilka razy tylko wkład, kłaść na wierz prostokątny kawałek mikropolaru, który izoluje wilgoć od pupy. Tak więc plan o 20 kieszonkach zamieniłam na plan o 8 otulaczach, wkłady + wkład sucha pupa na wierzch. Ale nadal chciałam kupić najtańsze chińskie otulacze…

     Dzięki Bogu uratował nas (Pan Bóg oczywiście, ale posłużył się:) mój mąż!! Kochany mąż, który powiedział, żebym kupiła synkowi te najlepsze pieluchy. Zakupy skonsultowałam z P.Renatką z decoraliki.pl.  W jej sklepie dowiedziałam się o super nowości o której Srebrna Akacja chyba nawet nie wiedziała – o coolmaxie :D. Haha, brzmiało zachęcająco – nowocześnie. Podobno świetny na upały więc kupiłam sobie kieszonkę (jedną jedyną w całej karierze) Milovii z coolmaxem, żeby zobaczyć jak to z tym uczuciem wilgoci jest przy coolmaxie. Zresztą chciałam mieć coś tej słynnej Milovii.. Miałam o wyboru zwierzaczki z coolmaxem i Chmurki z polarem.. W sumie to wzorek a nie coolmax przeważył, oj  tam oj tam…

     Po dwóch tygodniach używania wielorazówek wiedziałam już wszystko. Naprawdę! Tak się wtedy czułam, i nadal uważam, ze to był bardzo postępowy czas w pieluchowaniu, taki milowy krok – 14-dniowe praktyki.

Wnioski:

  • otulacze są super
  • kieszonki nie są spoko, bo trzeba je częściej zmieniać – ten polarek jest jednak coś tam wilgotny, zresztą pampki też, żyjmy w prawdzie :).
  • jeśli dam byle co do środka – będą przecieki.
  • kupić więcej otulaczy
  • sprawdzić firmę Kokosi i kieszonki bez przeszyć (sprawdziłam dwie takowe właśnie od Kokosi – za wąskie, nie mogłam włożyć wkładu. System bez przeszyć? Hm.. polarek cały czas wychodził, musiałam spiąć ciaśniej, ale  wtedy pieluszka była za krótka.. sprzedałam je, mam nadzieję, że cieszą nowych właścicieli :) ).

 

ETAP III – WEŁNIACZKI

Następny zachwyt. Odkryłam niezwykłą tkaninę – wełnę, sama się oczyszcza, oddycha, nie cuchnie, nie przemaka, nie odciska się na ciele (!), nie trzeba za często prać i takie tam :). Długo czytałam informacje na ten temat nie chcąc znowu kupić czegoś totalnie w ciemno. Do zakupu pierwszej sztuki – otulacz wełniany od Wełniaste – Bezowy Tort (czy ktoś mi powie co on ma tak w ogóle wspólnego z bezowym tortem??) był dzień darmowej dostawy. Jak się niedługo okazało DDD (dzień darmowej dostawy :) ) przerósł możliwości firmy i na swoja przesyłkę czekałam ponad tydzień. Nic nie szkodzi, naprawdę, rozumiem taką sytuację i nie denerwuję się :) ale Wełniaste zachowali się profesjonalnie i czekającemu długo klientowi przysłali dodatkowy gratisik – wkład bambusowy, całkiem fajny :). W wełniaczku zakochałam się od razu! Naprawdę rewelacja :) tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam kupić drugi. Kolor wybrał mąż, bł to Polny Chaber :) piękny, niebieski :). O otulaczach będzie niedługo recenzja 😉 więc teraz się nie rozpisuję. Wełniaste urzekły mnie krojem, tym, że ten otulacz tak idealnie współpracuje z ciałem dziecka, pasuje idealnie, i wszystkie moje pule niestety od razu zblakły w świetle wełenki. Polecam – koniecznie sobie kupcie – milusie, wodoodporne, ładne, cieniutkie!!

cake-1047393_960_720

 

ETAP IV – ZAPIĘCIE  ‚JAK GATKI’

Na forum chusty.info prężnie działa wątek „pieluszki moje różniste” w którym można zamówić i pooglądać pieluszki od Agis. Do wyboru do koloru, super sprawa, wszyscy zadowoleni, więc postanowiłam coś kupić (cena bardzo zachęcająca – 39zł za pieluszkę!). Moją uwagę przykuło zapięcie „jak gatki” – zapinane na bioderka (najpierw łatki, potem zakładka – odwrotnie niż w innych pieluszkach) z gumka z przodu – umożliwiajace w późniejszym okresie pieluchowania zdejmowanie peluszki jak majteczek :). Kupiłam, i to wg mnie jest bardzo fajne rozwiązanie :) może trochę za krótkie są te łapki, wg mnie pasie otulacz będzie za wąski dla większego dziecka (następnym razem po prostu poproszę Agis o uszycie dłuższych łapek). Bardzo bardzo fajne!!

DSCF6873

ETAP V – SIO (pieluszka z przypinanymi wkładami)

SIO1 SIO2

     Moje ostatnie jak na razie odkrycie :). Z racji promocji w Mommy Mouse stałam się szczęśliwa posiadaczką swojej pierwszej pieluszki z systemu SIO :). Pomysł przypad mi do gustu, chłonne przypinane wkłady też, rozpływałam się nad nimi tutaj, a niedługo pokażę Wam też jak wyszły w moim teście na chłonność wkładów – soon!! Rozwiązanie wpinanych wkładów wydaje mi się najlepsze w przypadku, kiedy przy dziecku pomagają nam osoby trzecie (niania, dziadek, sąsiadka (zdarza się :) ) itp.). Nie musza się zastanawiać co co do czego, maja wkład na zmianę, odpinają stary, wpinają nowy i już. Dodatkowo wkład się nie przesuwa, więc świetna opcja przy raczkującym czy chodzącym już dzieciaczku :). Polecam! Pieluszki SIO produkuje w Polsce również m.in. Zufizo, Magabi, Agis.

Teraz troszkę o mojej przygodzie z wkładami i formowankami.

     Moje pierwsze wkłady to był miks: bambusy Kokosi i Pupus, i mikrofibra od Milovii, Smartlowe, Duduś, Bumgenius. Na początku mi odpowiadały.. zaczęłam marudzić troszkę później ;). Po 2 miesiącach kupiłam wkłady składane i postanowiłam zrezygnować (prawie w ogóle) z mojej mikrofibry, a bambusy Kokosi sprzedałam. Aktualnie kupuję te najchłonniejsze wkłady (nie wszystkie oczywiście, mam tylko jedno dziecko, i potrzebuje tylko 20 wkładów). A o chłonnych wkładach poczytacie TUTAJ.

DSCF6535

ETAP VI – WKŁADY SKŁADANE

     Myślałam, że to za dużo zachodu, składać toto, układać.. Ale moje wkłady schły wolno, a składane z racji tego, że są uszyte z dwóch a nie co najmniej 3 warstw materiału tak jak inne wkłady –  schną dużo szybciej (cóż za odkrycie :D!) – dla mnie jest to duży plus. Zakochałam się w składanych wkładach od Puppi (mam tez troszke innych). Składanie, hm… to przecież nic czasochłonnego ;). Teraz jestem już do nich w pełni przekonana.

TETRA

     Dobra tetra nie jest zła :). Chyba tyle w tym temacie by wystarczyło. Kupiłam sobie na bazarku 10szt grubszej, bardzo fajnej tetry. Składam ją w prostokąt i używam kiedy mi się już skończą wkłady. Daje rade, chociaż tak chłonna jak bambusy Puppi nie jest. Ogólnie nie narzekam, a oszczędność spora :).

FORMOWANKI

     Ja nie wiem czy robię coś źle czy po prostu ten system do mnie nie przemawia.. Nie rozumiem tego :/… Kurcze to tak jakby dwa razy zakładac pieluchę, a dziecko ma dwa razy grubiej.. To nie dla mnie.. nie odkryłam również wspaniałych wartości formowanek jeśli chodzi o chłonność, łapanie kupki itd… U mnie świetnie sprawdzają się wkłady, w formowance i  moje chude dziecko wyglada.. źle :/. Mam 3 formowanki, czasem zakładam je po domu bez otulacza i tyle :/. Próbowalam używać ich w nocy, ale…

…PIELUCHOWANIE  NOCNE (To jest bardzo ciekawy, ale trudny dla wielu rodziców temat – na oddzielny post)

tiny-954222_960_720     I tutaj pewnie część  z Was się zdziwi :/. Tomaszek w nocy przez pierwsze 4 miesiące pieluchowania spał w jednorazówkach :/. Nie jestem z tego dumna, zaakceptowałam ten tymczasowy fakt. Od razu powiem, że złożyło się na to kilka czynników…

  1. Dostaliśmy w prezencie ok 300 pampersów.. Plany co do nich były różne, ostatecznie postanowiliśmy je zużyć.
  2. Próbowałam zakładać dziecku na noc formowankę :/ niestety budził się częściej (pancerne formowanki Happiko) i trzeba było częściej przebierać, w dodatku było mu niewygodnie z mokra pupą, płakał, rozbudzał się a my byliśmy padnięci :/. Przyznaję, zakładam jedno ze zmęczenia.. Wydaje mi się, że mieliśmy jednak słabe formowanki, wkłady :/. Zraziłam sie do dalszych prób..

PODSUMOWANIE

     Mam nadzieję, że już i tak dostatecznie odsunęłam synka od chemii i te dwie pieluszki na dobę nie są aż taką krzywdą dla niego i dla środowiska.. Od tygodnia, kiedy to odkryłam TO – próbuję zakładać na nowo wielorazówki na nocki, i prawie same miłe zaskoczenia :). Na razie.. to co pisze Wam często w komentarzach – nic na siłę.. Szukam idealnych pieluch i wkładów na noc ;). Do tej pory radę dawały kieszonki (tak – o dziwo!!) Smartlove i Bobolider z wkładami MAXI od Puppi. Niestety ostatniej nocy taki zestaw się nie sprawdził :/. Wybrałam te pieluszki bo w nich wg testów jest dziecku najbardziej sucho. Dokupiłam też otulacz Puppi OS+ na noc i mega chłonne wkłądy Puppi „Kizia Mizia”długie, oraz prefoldy Pupeko. Extra wszystko daje radę. Śpimy normalnie!! Synek budzie się na karmienie, rano nocniczek. Żadnych przecieków i problemów. Uff :D!!

MÓJ AKTUALNY SYSTEM PIELUCHOWANIA

     DZIEŃ:

  1. Wełniaki Wełniaste na zmianę z otulaczami z PULu/ SIO
  2. wkłady z mikrofibry – głównie Mommy mouse, ale mam też 1 Smartlove, 2 Dudusie – bardziej jako sucha pupa no ale.., Lulumo składany jeszcze.
  3. Wkłady z bambusa –Puppi składane, Wełniaste 4 warstwowy
  4. Tetra

NOC

  1. SIO Mommy mouse z kombinacją wkładów 😉 MM
  2. Wełniak Puppi OS+ i do tego prefoldy Pupeko (nieziemsko chłonne), lub wkłady składane Maxi od Puppi lub „Kizia Mizia” bawełniany od Puppi. Wszystko daje radę :)

SPACERY

WYJAZDY

puppi2

Jestem bardzo ciekawa w jaki sposób Wy pieluchujecie dziecko? Domyślam sie, że są tacy, którzy używają jednorazowek. Śmiało, to nie jest przestępstwo – piszcie!

Atsumi

  • Fajna sprawa z tymi pieluszkami, zapamiętam na swoje macierzyństwo 😉 A mnie zainteresowało serduszko w zdjęciu tytułowym.Sama robiłaś?

  • Podzielę się pewnym patentem na noc, który stosujemy z powodzeniem u naszego półrocznego sikacza – pieluszkę tetrową (prostokątną) składam na pół a potem jeszcze raz ale tylko do 1/3 długości, kładę na środku wkład bambusowy i zawijam w złożoną tetrę w taki sposób, że z przodu tetry jest grubiej. Na to „sucha pupa” i siup w otulacz z podwójnymi gumkami (najlepiej duży, np. od pupusa- pomieści wszystko). Jest grubo. Ale w niczym to nie przeszkadza, nawet jak młody śpi na boku. Od 19 do 12-1 w nocy wytrzymuje na jednej pieluszce, drugą zakładałam dopiero koło 5 rano, przy pierwszej pobudce na zabawę/poranne śpiewy i kupę młodego (serio, jak w zegarku). Tetra maksymalnie zwiększa chłonność i rozprowadza wilgoć na cały wkład, dzięki czemu nie ma wycieków. Trochę gorzej spiera się „dwójkę” z tetry 😉 ale i na to są sposoby.

    • Hm.. ciekawe :), ten patent też wypróbuję, dzięki! A nie budzi się w nocy na siusiu, jedzonko? Mój syn się budzi ze 2-3 razy i jak go muszę przewinąć, to jakaś masakra!! Czasem nie ma potrzeby przewijać (tak, wiem – przegrzewam dziecko.. zła matka chce się czasem wyspać..) i wtedy jest ok, śpi..

      • Na jedzenie się właściwie nie budzi, tylko przez sen otwiera dzióbek i szuka piersi 😉 śpi z nami, więc karmienia czasem sama dobrze nie zakoduję 😉 A z pieluchą -młody daje radę od 12 do 5 rano. Jeśli danego dnia więcej wisiał na piersi, to jest jeszcze jedna zmiana pieluszki w tym czasie.

  • Anna Kwiatek-Kucharska

    Ja też nie mogłam się przekonać do kieszonek, niby dziecko ma bardziej sucho, ale ciężko ocenić jak bardzo jest już zasikana pieluszka, często mi przeciekały, z tetrą nie ma tego problemu. Teraz po roku trochę na nowo się oswajam z nimi, bo może synowi do żłobka będę zakładać. Na noc głównie formowanki, albo awaryjnie jednorazówki, takie półekologiczne (bo nie biodegradowalne niestety), ale za to bez zapachu. No i przymierzam się do kupienia wełnianych gatek na noc, podobno są ok, no i w nocy raczej kupa nie wpadnie, więc będzie mniej prania.

    • Też chcę kupić wełniane gatki – na lato się zbieram, i na nocki może kiedyś ;). A nie myślałaś o SIO do żłobka? Też chyba by się sprawdziły. A nie budzi się Twój maluszek w nocy? Nie przeszkadza mu pełna pielucha, mokro?

      • Anna Kwiatek-Kucharska

        Kurcze nie myślałam o SIO, zależało by mi na tym, żeby się ciocie
        żłobkowe nie musiały za bardzo bawić z nimi. Co do budzenia się, to od
        początku mam wrażenie, że jego budzi samo sikanie, a nie mokrość, być
        może też wkładka „sucha pielucha” daje ten efekt. W jednorazówkach też
        się nie budził nigdy, jak był mniejszy to zabieranie na przewijak w
        środku nocy go wybudzało (nie wpadłam na przebieranie w łóżku jeszcze 😉
        ). Nie odparza się i nie robi kupy, więc mu nie zmieniam.

        • Kurczę :/ to ja jakaś przewrażliwiona jestem. A SIO po prostu mi się wydaje wygodniejsze – nam się ciągle te wkłady w kieszonce wywijały i rolowały 😉

  • Gdy będę mieć swoje dzidzie kiedyś to na pewno wezmę tych kilka wskazówek pod uwagę 😉

  • Nawet nie wiedziałam, że można jeszcze dostać wielorazowe pieluszki i że tak fajnie wyglądają :) Będę musiała zapamiętać na przyszłość :)
    Kinga

  • Marysia Fritzsche

    my mamy na noc czeskie formowanki petit lulu xl i na to welniane gatki lub longi. to jedyny system, ktory mnie nie zawiodl.

    a co do formowanek- przyszedl dzien, w ktorym moja wtedy dwuletnia corka tyle na jeden raz sikala, ze zadek wklad (a bambusowych prefoldow pupeko wtedy jeszcze nie znalam) nie dal rady. i tak przeszlismy na formowanki…

    • Marysia Fritzsche

      ah, no i te formowanki jak je z mojego syna zdejmuje, to sa mokrutkie. cale ze wszytskich stron, tak ze prawie z nich kapie. a niezadko laduje w nich dodatkowo poranna kupa. i trzymaja to wszystko fest- spimy wszyscy razem, wiec mam dodatkowy interes w tym, zeby lozko bylo suche…

      • Hm, czyli jednak muszę zmienić tabelkę z kosztami wielo 😉 dokupuje się sporo.. Słyszałam o formowance petit lulu, oj drożyzna straszna 😉 może spróbuję. Na razie idzie do mnie wkład nocny SOFT od Mommy Mouse – spróbujemy SIO.

  • Małgorzata Charęzińska

    Chętnie opowiem jak było u nas, zaczęliśmy w wieku 2 miesięcy.
    1 etap – otulacze PUL + wkłady. Masakra :-) U nas kupa była około 8-10 razy na dobę! Za każdym razem otulacz był brudny, wkłady (a miałam bardzo różne, łącznie z puppi, które Ci się podobają [mi nie, bo materiał stał się szorstki :( ] ) wszystkie jakieś poprzesuwane, otulacz brudny, fuuuuu 😀 Nie na moje wrażenia estetyczne 😉 Nie podobało mi się to wkładanie do środka, układanie. Wtedy wiedziałam, że kieszonki są dla mnie.
    2 etap – paczka używanych kieszonek bumgenius po koleżance. Były super, dopóki młody nie zaczął się wiercić i wierzgać :) i zaczęły się robić przecieki w pachwinach – rozciągnięte gumki po udkach dzieci koleżanki. 😉
    3 etap – kieszonki + sio. I tutaj historia się kończy :) Mamy mleczne kupki, ale póki co nie rozumiem jak można używać otulacza + wkładów :) Dla mnie to kosmos. U mnie ich używanie wygląda tak samo jak kieszonek – jeden raz i do prania. Używamy grovii, close i mommy mouse głównie. Mamy tez billou, nappime, smartlove. Póki co, kieszonki rządzą! Zobaczymy jak będzie po wprowadzeniu pokarmów jak zmieni się co nieco w pieluszcem:)
    noc – formowanki (ecodidi, happiko, pupeko)+ wkłady + wełniane gatki/longi od PuciBuli albo otulacz wełniany Puppi os/os+ lub ecodidi. No, i baaardzo lubimy prefoldy pupeko. Nie stają się szorstkie, można spiąć snappi lub używać jako meeega chłonny wkład.

    • Dzięki, że się z nami podzieliłaś :). U mnie kieszonki się nie sprawdziły, ponieważ jakimś cudem wkłady się przemieszczały w środku :/, i irytowało nas to wkładanie wkładów do czasami wąskiej kieszonki. Dla każdego coś innego ;). Na szczęście w otulaczach Mommy mouse i wełnianych wkłady się w ogóle nie przesuwają – polecam kiedyś wypróbowanie wełenki :). Teraz przez kilka dni mieliśmy kieszonki i grrr… to nie dla nas :).

      • Małgorzata Charęzińska

        Wełniaki mamy i mieliśmy i było za każdym razem to samo. Brudne gumki w pachwinach albo przesunięty wkład. Wełniaki i gatki wełniane tylko z formowankami.

  • Małgorzata Charęzińska

    A, Olu jeszcze jedna refleksja co do kieszonek.
    Czy używałaś wkładów producentów?
    Mnie na początku też się rolowały i zwijały jak chciałam upchnąć do wąskiej kieszonki ogromny, składany wkład :) Niestety to tak nie działało :) Gruby prefold to snappi albo otulacz, a do kieszonki zgrabniejsze wkłady. Może to Ci pomoże się „odzniechęcić” :) Widzę, że lubisz puppi – a mi one za nic nie chciały wejść do kieszonek 😉 Życzę nawracania na kieszonki 😀 !

    • Tak, między innymi tak :). Ogólnie nawet w miarę sztywne wkłady i tak się rolowały :/ więc zrezygnowaliśmy. Wkłady kokodi to była np porażka :/ …

      • Małgorzata Charęzińska

        a u nas dzis na noc prefold pupeko na snappi+sucha pupa i wełniak. dało rade. może spróbuj tej opcji? :)

  • Nie wiedziałam, że jest tyle rodzajów pieluszek… Szczerze mówiąc, to w ogóle nie wiedziałam, że są jakiekolwiek rodzaje 😀

  • Oczami Humanistki

    Nie wiedziałam, że jest taki wybór ślicznych pieluszek. Jak już będę mamą to na pewno wrócę do tego wpisu 😉
    Pozdrawiam serdecznie